NASZ WYWIAD. Prof. Ryba: Opozycyjny marsz dla elektoratu PO
NASZ WYWIAD. Prof. Ryba: Opozycyjny marsz nie ma postulatów, przesłania, ale i odbiorców poza twardym elektoratem PO

"Marsz opozycji niewiele zmieni, ponieważ jest kierowany głównie do zwolenników Platformy Obywatelskiej".
„Marsz opozycji niewiele zmieni, ponieważ jest kierowany głównie do zwolenników Platformy Obywatelskiej. Do twardego elektoratu. Nie niesie za sobą już żadnych postulatów, nie ma przesłania. Nie ma wobec tego konkretnych odbiorców” — powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
wPolityce.pl: Opozycyjny „Marsz Miliona Serc” odwróci bieg kampanii wyborczej, jak chciałby lider PO?
Prof. Mieczysław Ryba: Marsz niewiele zmieni, ponieważ jest kierowany głównie do zwolenników Platformy Obywatelskiej. Do twardego elektoratu. Nie niesie za sobą już żadnych postulatów, nie ma przesłania. Nie ma wobec tego konkretnych odbiorców. Miał być skierowany do kobiet i obrony ich spraw, bo o to zaapelowano, kiedy ogłaszano jego start. Sprawa pani Joanny z Krakowa była tym motywem przewodnim wydarzenia.
Okazało się jednak, że pani Joanna nie została na marsz zaproszona. Potraktowano ją instrumentalnie?
Ależ tak i taki przekaz niesie się już po mediach. Że Platforma Obywatelska wykorzystała sprawę pani Joanny z Krakowa, ale kiedy okazało się, że nie jest już potrzebna i nie pełni swojej roli, zrezygnowano z jej dalszego wsparcia.
Jak oceniać z kolei konwencję PiS w Katowicach? Rzecznik partii mówi o największej konwencji politycznej w historii polskiej polityki.
To wydarzenie ma za zadanie pokazać siłę PiS. I także skierowane jest głównie do elektoratu PiS. Chodzi o jego wzmocnienie. Silnie podkreślana jest kwestia bezpieczeństwa, co zresztą bardzo cenią wszyscy Polacy.
Nieprzekonanych nie przekona już żadna ze stron?
Nieprzekonani zawsze są zagadką. Wyborcy Trzeciej Drogi mogą się jeszcze skłaniać na ostatnim odcinku kampanii w kierunku opozycji.
Not. edy
