"Na zegarek Piesiewicza...". Dziennikarz Polsatu przywołał Kacprzyka"Na zegarek Piesiewicza...". Dziennikarz Polsatu przywołał Kacprzyka
Radosław Piesiewicz został dziś zatrzymany przez CBZC. Prezes PKOl został następnie przewieziony do prokuratury, która prowadzi śledztwo związane z Zondacrypto. Dziennikarz Polsatu Wojciech Dąbrowski ocenił sytuację, w krótkim wpisie na portalu X., gdzie przywołał przykład Dawida Kacprzyka. "Jeden zatrzymany, drugi zapomniany" - napisał dziennikarz.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława Piesiewicza dzisiaj rano. Został przewieziony do wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto.
Piesiewicz zabrał głos! "Zobaczymy, kto jest winny"
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Radosław Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
"Jeden zatrzymany, drugi zapomniany"
Wymowną konkluzją podzielił się Wojciech Dąbrowski.
Na zegarek Piesiewicza doktor Kacprzyk musiałby pracować aż prawie 2 miesiące.
Jeden zatrzymany, drugi zapomniany
- czytamy we wpisie dziennikarza Polsatu na portalu X.
Karnowski o aferze Zondacrypto: "To operacja mająca zniszczyć prawicę"
Afera ze Szpitalem Południowym i Dawidem Kacprzykiem zaczęła się kilka miesięcy temu i co pewien czas ujawniane są nowe wątki. Co ciekawe, do dziś przesłuchany nie został młody lekarz-milioner i wszystko wygląda na to, że za rządów koalicji 13 grudnia Donalda Tuska nic mu się nie stanie...
xyz/źr. wPolityce za X
