logika lewicy
"Ministra" zadba tylko o prawa "wściekłych macic"?Czy "ministra" ds. równości zadba też o prawa kobiet czy tylko „wściekłych macic”? Mężczyzna niemal zawsze jest skazany na przegraną

Artykuł premium
DołączPatrzymy na Was: epigonów progresywizmu, dumnych reprezentantów „wściekłych macic” z uśmiechem politowania.
Nowa, jaśnie praworządna ekipa Tuska zafundowała Polsce „Ministrę” ds. Równości, co było do przewidzenia wiedząc, jak bardzo zakompleksione są elity nadwiślańskie, które zamierzają kopiować z Zachodu wszystkie, najgorsze nawet pomysły.
Oczywiście, w myśl ekstrawaganckiej logiki Nowej Lewicy, z której pochodzi „ministra” Kotula, należy stale przypominać o prawach kobiet, a jednocześnie szeroko otworzyć drzwi na imigrantów z krajów muzułmańskich, którzy jak wiadomo szacunek dla kobiet wyssali z mlekiem …imama, a nie mamy.
