Mejza zrzekł się immunitetu. "Żałuję tego, co zrobiłem"
Mejza spełnił obietnicę i zrzekł się immunitetu. "Żałuję tego, co zrobiłem i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam"

Poseł PiS Łukasz Mejza poinformował PAP, że zrzekł się immunitetu w sprawie dotyczącej przekroczenia przez niego dozwolonej prędkości.
Poseł PiS Łukasz Mejza poinformował PAP, że zrzekł się immunitetu w sprawie dotyczącej przekroczenia przez niego dozwolonej prędkości. Poseł jechał trasą S3 z prędkością 200 km/h i zatrzymany przez policję odmówił przyjęcia mandatu. W oświadczeniu zapewnił, że żałuje tego, co zrobił.
Tak jak obiecałem natychmiast zrzekam się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3. Żałuję tego, co zrobiłem i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam
— przekazał Mejza. Podkreślił, że nie zamierza chować się za immunitetem.
Zatrzymanie Mejzy
Mejza został zatrzymany na trasie ekspresowej S3 koło Polkowic na Dolnym Śląsku za prawie dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości. Policja chciała go ukarać mandatem w wysokości 2,5 tys. zł i 15 punktami karnymi, jednak poseł zasłonił się immunitetem i mandatu nie przyjął. W związku z nieprzyjęciem mandatu policja zawnioskowała o uchylenie posłowi immunitetu. Wniosek z dolnośląskiej komendy trafił do KGP.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/PAP
