Marek Jaślan: Odłamki cyberwojnyMarek Jaślan: Odłamki cyberwojny. "Niedobór chipów powoduje obniżenie produkcji przez firmy z różnych branż"

Dziś jeszcze trudno jednoznacznie oceniać, jakie piętno ostatecznie odciśnie rosyjska agresja na Ukrainę na polski i światowy sektor ICT, bo też nie wiadomo, jak i jak długo toczyć się będzie wojna.
Wojna na Ukrainie przekłada się na realia funkcjonowania dużego odsetka polskich przedsiębiorstw. Oznacza np. wzrost liczby cyberataków i skali cyberzagrożeń. Pilne inwestycje w narzędzia cyfrowe stają się niezbędne, bo wydatnie pomagają w rozwiązywaniu wielu problemów wywołanych sytuacją za wschodnią granicą.
To miał być bardzo dobry rok dla polskich firm teleinformatycznych (ICT) i nie bez powodu Bank Pekao SA, przedstawiając perspektywy dla tej branży w raporcie „Barometr sektorowy 2022”, rozdział poświęcony temu sektorowi zatytułował „Szerokopasmowy wzrost obrotów”. Autorzy raportu podkreślali w nim, że ICT jest jednym z sektorów obecnie najmniej podatnych na ogół ostatnich zagrożeń (inflacja czy wyższe stopy procentowe). Co więcej, perspektywy rozwoju dla niej w Polsce oceniali jako korzystne zarówno w średnim, jak i długim horyzoncie. Ich zdaniem ważnym wsparciem powinny tu być „ambitne cyfrowe cele” Komisji Europejskiej wyznaczone do osiągnięcia w 2030 r. Według edycji 2021 indeksu DESI, Polska ma duży dystans do nadrobienia w obszarze podstawowych mierników cyfryzacji biznesu, społeczeństwa i administracji publicznej nie tylko w stosunku do celów, lecz nawet do obecnej średniej unijnej. Oznacza to potrzebę dalszego wzrostu wydatków na szeroko rozumiane technologie teleinformatyczne. Powinny temu sprzyjać środki dostępne w ramach unijnych programów rozwojowych.
