List żelazny Romanowskiego. Sąd zaskakująco tłumaczyList żelazny Romanowskiego. Sąd zaskakująco tłumaczy

mid-26930386 (1).webp
Rzecznik prasowa SO w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek oraz artykuł portalu wPolityce/Fot. PAP/Marcin Obara/wPolityce
FacebookTwitter

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek wyjaśniła w rozmowie z dziennikarzami decyzję ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Stwierdziła, że dotychczasowe metody zawiodły, dlatego wydano dokument. Odniosła się również do stanowiska prokuratora Piotra Woźniaka.

Sąd Okręgowy wydał w środę b. wiceszefowi MS Marcinowi Romanowskiemu list żelazny - poinformował obrońca posła PiS, mec. Bartosz Lewandowski. Decyzja jest nieprawomocna.

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek powiedziała dziennikarzom, że celem rozstrzygnięcia sądu jest umożliwienie wyjaśnienia sprawy b. wiceministra sprawiedliwości.

Sąd podnosił, że z uwagi na charakter tej sprawy, jej rozmiar i doniosłość społeczną (...), czy w ogóle konieczność rozwikłania tej sprawy i jej wyjaśnienia w postępowaniu sądowym, lepszą decyzją będzie - skoro poprzednie metody zastosowane były nieskuteczne - wydanie listu żelaznego i umożliwienie wyjaśnienia tej sprawy

- powiedziała sędzia Ptaszek.

Jak dodała, te dotychczasowe nieskuteczne metody to m.in. Europejski Nakaz Aresztowania.

"Posługuje się fałszywą tożsamością"

Sędzia Ptaszek poinformowała również, że w sprawie Romanowskiego prokurator złożył sprzeciw i wskazał na kilka ważnych aspektów, które w ocenie prokuratury przemawiają przeciwko wydaniu listu żelaznego.

Jedną z tych kwestii było to, że pan (Romanowski) posługuje się fałszywą tożsamością, co przyznał we wniosku składanym do sądu. A także prokurator wskazywał na dotychczasową postawę pana podejrzanego, który po pierwsze wykorzystując chorobę uciekł z Polski, obawiając się, że zostanie wobec niego stosowane tymczasowe aresztowanie, a także już potem konsekwentnie ukrywał się najpierw na Węgrzech, a potem, jak twierdzi, na terenie Naddniestrza 

- zaznaczyła rzeczniczka SO w Warszawie.

Jak dodała, sąd stanął na stanowisku, że zastosowanie przepisu, który uzależnia wydanie listu żelaznego od stanowiska prokuratora jest sprzeczne z konstytucją i ze wszystkimi przepisami prawa międzynarodowego.

"Bezstronnie rozstrzygnąć tę sprawę"

Zgodnie ze zmianą wprowadzoną w poprzedniej kadencji Sejmu, Kodeks postępowania karnego mówi obecnie, że "w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu".

Prok. Woźniak powiedział dziennikarzom, że wyraził sprzeciw wobec wydania listu żelaznego.

Rzecznik powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że zmiana w procedurze dokonana w poprzedniej kadencji miała na celu wzmocnienie pozycji prokuratora.

Sąd jednak uznał, że te regulacje nie mogą go wiązać, ponieważ sąd ma obiektywnie, bezstronnie rozstrzygnąć tę sprawę

- powiedziała sędzia Ptaszek.

Sąd, dodała, stanął na stanowisku, że zastosowanie przepisu, który uzależnia wydanie listu żelaznego od stanowiska prokuratura, jest sprzeczne z konstytucją i przepisami prawa międzynarodowego. 

Mamy równowagę stron postępowania zagwarantowaną w kodeksie 

- mówiła sędzia Ptaszek.

Dodała, że sąd uznał, powołując się na orzeczenia sądów apelacyjnych, że "ten przepis nie może wiązać sądu".

Prok. Woźniak oświadczył natomiast, że sąd jest zobowiązany ustawą do uwzględnienia stanowiska prokuratora przy decyzji o wydawaniu listu żelaznego. Jego zdaniem, powoływanie się na orzecznictwo innych sądów jest uzasadnione w wypadkach wątpliwych, a nie w sytuacji, gdy – jak powiedział – ustawa jasno wskazuje, jak należy postępować.

Uzasadnienie sądu

Na stronie Sądu Okręgowego w Warszawie zamieszczono postanowienie o wydaniu Romanowskiemu listu żelaznego wraz z pisemnym uzasadnieniem. Wydał je sędzia Konrad Mielcarek.

Instytucja listu żelaznego nie może być postrzegana wyłącznie przez pryzmat interesu podejrzanego w odpowiadaniu z wolnej stopy. Stanowi ona również instrument służący realizacji celów postępowania karnego określonych w Kodeksie postępowania karnego, w szczególności zapewnieniu rzeczywistego udziału podejrzanego w postępowaniu i stworzeniu warunków do jego zakończenia »w rozsądnym terminie

- czytamy w tym uzasadnieniu.

Jak w nim wskazano, "pomimo stosowania od grudnia 2024 r. najdalej idących instrumentów krajowych i międzynarodowych, nie doprowadziły one do zatrzymania podejrzanego i przeprowadzenia z jego udziałem dalszych czynności procesowych".

Okoliczność ta ma znaczenie dla oceny zasadności wydania listu żelaznego, gdyż w konkretnych realiach sprawy może on doprowadzić do osiągnięcia celu, którego, pomimo zatrzymania, a następnie zastosowania tymczasowego aresztowania, listu gończego oraz ENA, dotychczas osiągnąć się nie udało

- podkreślił sędzia w uzasadnieniu.

xyz/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.