KRS wycofuje odwołanie ws. Mazura. Chodzi o słowa nt. ManowskiejKRS wycofuje odwołanie ws. Mazura. Chodzi o słowa nt. Manowskiej

FacebookTwitter

Krajowa Rada Sądownictwa postanowiła wycofać odwołanie „poprzedniej, wadliwie powołanej KRS” od orzeczenia sądu dyscyplinarnego w Rzeszowie, który w czerwcu 2024 r. uniewinnił sędziego Dariusza Mazura, dziś wiceministra sprawiedliwości - przekazano w czwartkowym komunikacie Rady.

Taka decyzja zapadła - jak poinformował w tym komunikacie rzecznik KRS sędzia Jarosław Łuczaj - na zakończonym w czwartek trzydniowym posiedzeniu Rady.

Rada postanowiła wycofać odwołanie poprzedniej, wadliwie powołanej Krajowej Rady Sądownictwa od wyroku Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie, który uniewinnił sędziego Dariusza Mazura w sprawie dotyczącej wypowiedzi medialnej, w której sędzia miał użyć wobec prof. Małgorzaty Manowskiej sformułowań przypisujących jej popełnienie "zbrodni sądowej" lub "zbrodni prawniczej"

- napisał sędzia Łuczaj.

O wniesieniu do SN jako sędziowskiego sądu dyscyplinarnego II instancji tego odwołania od wyroku dyscyplinarnego uniewinniającego Mazura w październiku 2024 r. zdecydowała KRS poprzedniej kadencji z sędziowskimi członkami wybranymi przez Sejm w czasach rządów PiS.

Jak podawała poprzednia KRS, sędzia Mazur jako „popełnienie zbrodni prawniczej” ocenił „odmrożenie” przez ówczesną I prezes SN Małgorzatę Manowską Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wbrew zabezpieczeniu wydanemu przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W tamtym czasie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.

Sąd dyscyplinarny uznał, że krytyka wyrażona przez sędziego Mazura była zasadna. Natomiast według KRS istnieje m.in. wątpliwość, czy sędzia Dariusz Mazur nie popełnił deliktu dyscyplinarnego

- wskazywała poprzednia Rada uzasadniając wniesienie odwołania.

Mówił o "zbrodni sądowej". Sąd ocenił zachowanie jako nieetyczne

Sędzia Mazur w rozmowie z Onetem 16 lipca 2021 r. mówił:

Pani Manowska pomaga naszemu "pseudo-Trybunałowi Konstytucyjnemu" w niekonstytucyjnej zmianie ustroju naszego państwa. Ona przykłada rękę do zbrodni sądowej (...). W przyszłości, gdy do Polski wróci praworządność, kierująca SN prof. Manowska nie powinna mieć prawa pełnić funkcji w żadnym z zawodów zaufania publicznego. Nie powinna być sędzią, adwokatem, prokuratorem. Nie ma dla niej miejsca w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości po tej niesłychanej decyzji dotyczącej Izby Dyscyplinarnej. To, co zrobiła, to jest po prostu masakra.

O przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie „prowadzenia przez sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Dariusza Mazura działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami etyki obowiązujących sędziów” do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych zwróciło się w lipcu 2021 r. Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie. Ówczesne Kolegium doszło do wniosku, że „wypowiedzi sędziego wykraczają poza ramy dopuszczalnej i rzeczowej krytyki, a przez to uchybiają godności sprawowanego urzędu”.

Z kolei sędzia Mazur w rozmowie z PAP relacjonował wówczas, że podczas kolegium prezes jego sądu zarzuciła mu głównie to, że jego wypowiedź dla portalu „miała charakter upolityczniony”, a zarzuty, które przedstawił w niej sędzia, były „nieuprawnione”.

Ja się z tym nie zgodziłem. Argumenty, które przedstawiła prezes – a zapytałem ją wprost, z czego wnosi, że wypowiedź była upolityczniona – odnosiły się do faktu, że mówiłem o Komisji Europejskiej, która jest organem politycznym, w związku z tym nie powinienem, jak rozumiem, mówić na jej temat

– wskazywał sędzia Mazur.

Sąd dyscyplinarny uniewinnia Mazura

W czerwcu 2024 r. przewodniczący trzyosobowego składu orzekającego sądu dyscyplinarnego przy rzeszowskim SA sędzia Dariusz Lotycz w ustnym uzasadnieniu uniewinniającego wyroku w tej sprawie mówił, że „intencją w żaden sposób nie było obrażenie czy poniżenie pani prof. Manowskiej”.

Intencją było zaalarmowanie społeczeństwa, że ta decyzja (odwieszenie Izby Dyscyplinarnej ) jest niezwykle złą decyzją, niezwykle niebezpieczną

– zaznaczał.

Zauważył też, że sędzia Mazur użył takiego sformułowania bo „wie, jakie będą konsekwencje tego odwieszenia Izby Dyscyplinarnej”.

Ostatecznie to pan sędzia Mazur miał rację 

– dodawał.

Jeden z sędziów składu orzekającego – sędzia sprawozdawca Grzegorz Zarzycki – złożył wtedy zdanie odrębne.

Do jednego z zadań Krajowej Rady Sądownictwa - zgodnie z przepisami - należy występowanie z żądaniami wszczynania postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów oraz odwoływanie się od orzeczeń dyscyplinarnych. 

kh/PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.