Konstytucjonalista bez wątpliwości: Berek nie nawiązał stosunku z TKKonstytucjonalista bez wątpliwości: Berek nie nawiązał stosunku z TK

Konstytucjonalista dr Oskar Kida nie ma najmniejszych wątpliwości, że Maciej Berek nie nawiązał stosunku służbowego w TK, mimo parodii ślubowania jakie odbyło się w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Prezydent Karol Nawrocki czeka na dokumenty potwierdzające spełnienie wymogów formalnych.
Obecna koalicja rządząca po raz kolejny postanowiła zagrać wbrew regułom prawa. Zdaniem konstytucjonalisty Oskara Kidy to, co Maciej Berek zrobił w Sejmie, nie stanowiło jednak przewidzianego w ustawie ślubowania wobec głowy państwa. Berek jeszcze przed chwilą zasiadał przy stole Rady Ministrów jako szef KSRM i minister odpowiedzialny za wdrażanie polityki rządu.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie zaprosi Berka do Pałacu Prezydenckiego, dopóki nie otrzyma dokumentów potwierdzających spełnienie wymogów formalnych.
Ślubowanie bez prezydenta jest nieważne
Dr Oskar Kida punktuje sejmowy teatr zorganizowany przez nominata koalicji. We wpisie w serwisie X prawnik wyjaśnił, że samowolny gest polityka nie wywołał skutków prawnych.
„To co właśnie zrobił w Sejmie minister Berek oczywiście nie jest ślubowaniem o którym mowa w ustawie statusie sędziego TK, wobec czego wciąż nie zawiązał się jego stosunek służbowy w TK.” - wskazał Oskar Kida.
Kida powołał się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, które - w jego ocenie - wyklucza złożenie ślubowania „wobec prezydenta” pod nieobecność głowy państwa. Wskazał przy tym na art. 7 oraz art. 126 ustawy zasadniczej. Konkluzja prawnika jest jednoznaczna: stosunek służbowy nie został nawiązany, a sam gest w Sejmie nie wystarcza do objęcia urzędu.
Postawę głowy państwa wspiera ocena konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. W rozmowie z dziennikiem „Fakt” stwierdził, że przy poważnych wątpliwościach prezydent ma obowiązek wstrzymać się z odebraniem ślubowania. „Prezydent ma wręcz obowiązek tak postąpić” - zaznaczył Piotrowski. Obowiązek przekazania informacji o spełnieniu wymogów przez kandydata wynika, według niego, z zasady współdziałania władz.
Wątpliwe kompetencje nominata koalicji
Spór dotyczy również formalnych kwalifikacji kandydata. Zgodnie z ustawą kandydat na sędziego TK musi mieć stopień doktora habilitowanego lub profesora albo co najmniej 10 lat wykonywać zawód radcy prawnego, adwokata lub notariusza. Wymóg spełnia też odpowiedni staż sędziowski lub prokuratorski.
Prof. Jacek Zaleśny wskazał w analizie dla portalu Zero.pl, że zaświadczenie o wpisie na listę radców prawnych potwierdza jedynie prawo do wykonywania zawodu. Samo w sobie nie dowodzi, że Berek rzeczywiście wykonywał go przez wymagany okres. Wątpliwości dotyczą więc braku potwierdzenia wymaganych 10 lat stażu.
W tej sytuacji prezydent jako strażnik Konstytucji nie może dopuścić do objęcia urzędu przez osobę, wobec której podniesiono wątpliwości co do spełnienia warunków formalnych. Karol Nawrocki domaga się dokumentów, zanim podejmie dalsze działania. To właśnie ten wymóg stał się osią sporu z obozem Donalda Tuska.
Zespół wPolityce.pl/X/Fakt.pl/Zero.pl



