Konserwatywny samorząd mówi "nie" transkrypcji homo-małżeństwKonserwatywny samorząd mówi "nie" transkrypcji homo-małżeństw. "Póki co, źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy"

Konserwatywne samorządy nie zamierzają dokonywać transkrypcji aktu małżeństwa, jeżeli to zostało zawarte przez parę tej samej płci. "Póki co, źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy. Żadne rozporządzenia ani inne akty niższego szczebla nie są źródłami prawa. Najpierw są kwestie zasadnicze, a później takie próżne rozważania" - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
Konserwatywne samorządy nie zamierzają dokonywać transkrypcji aktu małżeństwa, jeżeli to zostało zawarte przez parę tej samej płci. „Póki co, źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy. Żadne rozporządzenia ani inne akty niższego szczebla nie są źródłami prawa. Najpierw są kwestie zasadnicze, a później takie próżne rozważania” - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską sekretarz gminy Jeżowe Stanisław Szot.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wychodząc poza swoje kompetencje, wbrew polskiej konstytucji orzekł, że Polska musi dostosować się do administracji UE ws. zmiany wzorów aktów stanu cywilnego, co ma umożliwić transkrypcję małżeństw osób tej samej płci.
Rząd koalicji 13 grudnia wbrew polskiej konstytucji zamierza realizować te absurdalne wytyczne. I tak minister cyfryzacji, wicepremier Krzysztof Gawkowski (Lewica) wydał rozporządzenie, które zakłada wprowadzenie neutralnych płciowo określeń, takich jak… „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek” do aktów małżeństwa.
CZYTAJ TAKŻE: Lewicowe wariactwo wkracza do Polski. Koniec z kobietą i mężczyzną. Nadchodzi „pierwszy” i „drugi” małżonek w dokumentach
Sprzeciw samorządów
Jak ujawniła Wirtualna Polska, do tych absurdów stosować nie zamierzają się konserwatywne samorządy. Przykładem takiej postawy jest gmina Jeżowe w województwie podkarpackim.
Sekretarz gminy Jeżowe Stanisław Szot w rozmowie z WP.pl wskazał, że lokalny urząd odmówi transkrypcji aktu małżeństwa, jeżeli to zostało zawarte przez parę tej samej płci.
Póki co, źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy. Żadne rozporządzenia ani inne akty niższego szczebla nie są źródłami prawa. Najpierw są kwestie zasadnicze, a później takie próżne rozważania
— przekazał.
CZYTAJ TAKŻE: „Pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”. Gawkowski zbulwersowany pytaniem dziennikarza. „To jest niegrzeczne”
Adrian Siwek/Wirtualna Polska
