Tego chce Tusk? Suski alarmuje! "Ślub z krokodylem"Tego chce Tusk? Suski alarmuje! "Ślub z krokodylem"
Marek Suski na antenie Polsat News wykazał absurdalność działań obecnej władzy, która tylnymi drzwiami próbuje wprowadzić tzw. małżeństwa homoseksualne w Polsce. "Są kraje, w których można zawrzeć małżeństwo ze zwierzęciem" - zauważył poseł PiS.
Wczoraj weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji - resortu kierowanego przez polityka Nowej Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego - zgodnie z którym ma istnieć możliwość transkrypcji zagranicznych aktów tzw. małżeństw jednopłciowych przez polskie Urzędy Stanu Cywilnego. Niestety wygląda to tak, jak legalizacja w Polsce tylnymi drzwiami tzw. małżeństw homoseksualnych. Tymczasem polska konstytucja jasno określa to, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej. Część samorządowców może się zbuntować przeciwko działaniom Koalicji 13 grudnia w tym zakresie - burmistrz Zakopanego już zapowiedział, że akty tzw. małżeństw homoseksualnych nie będą transkrybowane.
Spodziewam się, że takich historii będzie więcej, ponieważ samorządowcy powinni przestrzegać konstytucji. A konstytucja mówi o tym, że małżeństwem jest związek kobiety z mężczyzną
- zaznaczył na antenie Polsat News Marek Suski, poseł PiS. Po czym użył dość absurdalnego porównania, by pokazać, do jakiego chaosu doprowadza obecna władza, uderzając w instytucję małżeństw.
To, że ktoś uzna, że można na przykład wziąć ślub z krokodylem, bo i takie przypadki były… Noc poślubna była tragiczna dla pana młodego. (...) Mówię o tym, w jakim kierunku to zmierza
- podkreślił polityk PiS.
To jest kolejny krok. Są kraje, w których można zawrzeć małżeństwo ze zwierzęciem. Natomiast na terenie Polski obowiązuje polska konstytucja i tego rodzaju przepisy, jeśli nawet są w innych krajach, w Polsce nie powinny obowiązywać
- ostrzegał polityk PiS.
"Dwóch facetów nie jest małżeństwem"
Suski zwrócił uwagę na to, że działania obecnej władzy ws. homomałzeństw są niezgodne z polską konstytucją.
Ja uważam, że to rozporządzenie jest wbrew konstytucji i nie powinno być w polskim obiegu prawnym
- powiedział.
Te transkrypcje są nieważne z mocy polskiej konstytucji, polskiego prawa, więc to jest jakaś zabawa, która ma służyć temu, żebyśmy właśnie rozmawiali o tym, a nie na przykład o największej dziurze budżetowej
- dodał.
Bez zmiany konstytucji to jest po prostu bezprawie, a z punktu widzenia takiej elementarnej normalności, to małżeństwo dwóch facetów nie jest małżeństwem
- zaznaczył.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za Polsat News
