Koniec Funduszu Sprawiedliwości? Banaś pisze do premieraKoniec Funduszu Sprawiedliwości? Prezes NIK domaga się od premiera uchylenia niektórych zapisów rozporządzenia. Powołuje się na konstytucję

Chodzi m.in. o paragraf, który mówi, że uzasadnionych przypadkach możliwe jest zawarcie umowy na powierzenie zadania nieobjętego programem lub naborem wniosków
Precedensowy wniosek Prezesa Najwyższej Izby Kontroli ws. Funduszu Sprawiedliwości. Marian Banaś zwrócił się do premiera, by ten uchylił określone zapisy rozporządzenia, które stworzyły Fundusz. Chodzi m.in. o paragraf, który mówi, że uzasadnionych przypadkach możliwe jest zawarcie umowy na powierzenie zadania nieobjętego programem lub naborem wniosków.
CZYTAJ TAKŻE:NASZ WYWIAD. Wiceszef MS odpiera zarzuty NIK: Izba przeprowadzając tę kontrolę miała od samego początku założoną tezę
To jednak nie koniec. Prezes NIK domaga się też uchylenia paragrafu, który określa kwestie związane z unieważnieniem konkursu ofert na dane projekty oraz te dotyczące protokołów przebiegu konkursu ofert.
Prezes NIK @marian_banas zwrócił się do Prezesa RM @MorawieckiM o zastosowanie trybu z art. 149 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP - celem uchylenia rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - Funduszu Sprawiedliwości
– poinformował NIK na TT.
Prezes NIK powołuje się na art. 149 ust. 2 konstytucji. Ten zapis ustawy zasadniczej mówi o kompetencjach ministrów.
Minister kierujący działem administracji rządowej wydaje rozporządzenia. Rada Ministrów, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może uchylić rozporządzenie lub zarządzenie ministra
– czytamy w art. 149 ust. 2 konstytucji.
Raport po kontroli NIK w Funduszu Sprawiedliwości został skrytykowany przez ministra Zbigniewa Ziobrę oraz jego wiceministrów. Politycy zarzucali Izbie nierzetelność.
Te zarzuty są bezpodstawne. A jeżeli ktoś chce prowadzić polemikę na temat Funduszu to raczej z parlamentem nie z Ministerstwem Sprawiedliwości, bo to parlament wskazał jako dodatkowy cel Funduszu przeciwdziałanie przestępczości. W naszej ocenie była to uzasadniona decyzja, zgodna z racjonalną polityką karną
– mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.
To nie jest, tak jak twierdzi NIK, że przekazujemy niewielkie środki na pomoc pokrzywdzonym, a nie wiadomo ile na działania z zakresu przeciwdziałania przestępczości. Na pomoc osobom pokrzywdzonym przekazujemy 70 proc. środków, a więc prawie 4-krotnie więcej niż na prewencję
– dodał.
WB
