Kompromitacja ludzi Tuska! Na jaw wyszła prawdaKompromitacja ludzi Tuska! Na jaw wyszła prawda

FacebookTwitter

Politycy rządu Donalda Tuska, w tym Tomasz Trela z Nowej Lewicy, rzucili się do bezpardonowego ataku na prezydenta Karola Nawrockiego w związku z jego wizytą na Filipinach. Marcin Przydacz we wpisie w serwisie X ujawnił kulisy wizyty. Bezlitośnie obnażył przy tym manipulacje Koalicji 13 grudnia.

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Filipinach wywołała nerwową reakcję obozu władzy. Jego przedstawiciele próbowali uderzać w prezydenta Karola Nawrockiego, m.in. kwestionując sens spotkania ze słynnym bokserem Mannym Pacquiao.

Do tych insynuacji odniósł się Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, pokazując, jak bardzo ekipa Tuska się skompromitowała.

W związku z próbą dyskredytacji wizyty prezydenta Karola Narola na Filipinach przez sympatyków Donalda Tuska, uprzejmie informuję, że inicjatorem spotkanie Pana Prezydenta z wielokrotnym mistrzem świata Mannym Pacquiao była strona filipińska. To nasi filipińscy partnerzy zgłosili propozycję spotkania

- napisał w serwisie X Marcin Przydacz i zaznaczył, że zaproponowano spotkanie w dowolnym wybranym przez prezydenta miejscu, wskazując również kilka potencjalnych lokalizacji.

Prezydent Nawrocki wybrał na miejsce spotkania klub bokserski Elorde. To właśnie tę placówkę Manny Pacquiao objął opieką i regularnie wspiera w niej młodych bokserów pochodzących z biedniejszych dzielnic. Zamiast blichtru wybrano więc wymiar społeczny, co najwyraźniej zupełnie nie mieści się w horyzontach krytyków z obozu rządzącego.

"To absurd"

Ponadto Marcin Przydacz jednoznacznie stwierdził, że strona polska nie poniosła żadnych kosztów za samo spotkanie z Mannym Pacquiao.

Absurdem więc jest próba imputowania jakichkolwiek kosztów po stronie polskiej w związku z tym spotkaniem. Ma to na celu jedynie zdyskredytowanie ważnego elementu dobrej wizyty na Filipinach

- wskazał Przydacz.

W ocenie Marcina Przydacza bezzasadna jest również krytyka wymiany prezentów podczas wizyty. Skąd zatem tak histeryczna reakcja ludzi Tuska?

Widać jak wielkie emocje, powodowane „żalem wewnętrznym”, budzi ta wizyta wśród części polityków rządowych

- zaznaczył we wpisie.

Zamiast docenić skuteczne budowanie pozycji i polskiego soft power w Azji, ekipa Tuska po raz kolejny woli uprawiać małostkową walkę polityczną. Fakty jednak bezlitośnie obnażyły ignorancję obecnej władzy.

tt/źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.