Kompromitacja! Giertych odkrył się u Wysockiej-Schnepf. Na to liczyKompromitacja! Giertych odkrył się u Wysockiej-Schnepf. Na to liczy
Roman Giertych, prominentny poseł KO, razem z mec. Jackiem Dubois został pełnomocnikiem Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, co już samo w sobie jest kpiną. Na antenie TVP Info w likwidacji potwierdził obawy opinii publicznej - nie próbował nawet ukrywać, że wierzy, iż dzięki tej sprawie uda się pogrążyć obecną opozycję.
Roman Giertych starał się zarysowywać obraz sprawy Zondacrypto jako rzekomo czegoś, co ma pogrążyć PiS. Obecnej władzy ma w tym pomóc "sypiący" mały świadek koronny Przemysław Kral. Szef giełdy Zondacrypto zapewne się domyśla, co powinien mówić, aby obecna władza była zadowolona. Giertych w zasadzie wprost wskazał w programie Doroty Wysockiej-Schnepf, czego oczekuje w związku z tą sprawą.
Ta sprawa, ja uważam, jeżeli będzie dobrze przebadana do końca, to ona ujawni, czym było Prawo i Sprawiedliwość, czym była ta zorganizowana, w moim przekonaniu, grupa przestępcza, która podzieliła sobie kraj na różne dziedziny i kradła w zależności od tego, jaką mieli możliwość w określonych obszarach. To ujawnienie zakończy w ogóle całą cały ten mit patriotów, którzy walczyli o Polskę z Bogiem na ustach i z chrześcijaństwem namalowanym na krzyżach, na płaszczach. To zakończy się
- mówił Roman Giertych, wypowiadając się wyraźnie tym samym - tu zaskoczenia nie ma - jako bardzo aktywny polityk, a nie pełnomocnik Krala.
A co się wyłania? Jaki obraz, jakich ludzi się wyłania z tego pana zdaniem?
- dopytywała Wysocka-Schnpef, która przekazała wcześniej opinii publicznej, że Kral będzie zeznawał jako tzw. mały świadek koronny.
Polityczna narracja mec. Giertycha
W moim przekonaniu mieliśmy do czynienia z największą grabieżą, jaka się zdarzyła w naszym kraju i też zresztą widać to. Odszedł PiS, natychmiast wzrost gospodarczy, natychmiast spadła inflacja. To skądś się bierze. Po prostu teraz, jeżeli ktoś kogoś złapiemy na kradzieży czy na jakichś nieprawidłowościach, to się go natychmiast odwołuje i się karze. Nawet za najdrobniejsze rzeczy, jak minister użyje karty służbowej do zakupu paliwa, to się karze. Za tamtych czasów było hulaj dusza, piekła nie ma kradnie. Kradnij kto może, budujcie sobie fortuny, budujcie sobie przedsiębiorstwa po to tylko, żeby stworzyć nową elitę i że ta nowa elita pod panowaniem właśnie Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u zastąpi tą poprzednią i będzie nowy świetny kraj
- opowiadał Giertych. W obliczu ostatnich dwóch dużych afer związanych z KO, brzmi to wręcz kuriozalnie - chodzi o sprawę Szpitala Południowego i lekarza-milionera Dawida Kacprzyka oraz o aferę wokół pieniędzy dla powodzian.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za TVP Info w likwidacji i X
