KE nie zajmie się nierównym traktowaniem polskich ofiar wojnyKE nie zajmie się nierównym traktowaniem polskich ofiar wojny

FacebookTwitter

Komisja Europejska całkowicie ignoruje kwestie nierównego traktowania ofiar II wojny światowej, za która odpowiadają Niemcy. Nie interesuje jej nawet los ofiar, które jeszcze żyją, ponieważ nie chce zbadać, czy kryteria przyznawania odszkodowań są dla Polaków takie same jak dla innych. "Komisja nie chce ocenić obowiązującego prawa niemieckiego ani wskazanego przez nas kryterium kwalifikowalności odwołującego się do „obszaru języka niemieckiego i kultury niemieckiej” - poinformował na z europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Europoseł PiS zwrócił się do Komisji Europejskiej z ważnym pytaniem, które dotyczy  traktowania przez Niemcy ofiar wywołanej przez siebie wojny. 

Czy Komisja, jako strażniczka traktatów, oceni, czy kryteria kwalifikowalności oparte na pochodzeniu etnicznym w obowiązujących niemieckich programach odszkodowań są zgodne z prawem UE?

- spytał w oficjalnym piśmie Mularczyk. 

Chodzi o to, że Niemcy nadal wypłacają odszkodowania innym państwom członkowskim, ale ignorują Polaków, dając im jakieś ochłapy. Wysokie odszkodowania dostają nawet Niemcy, ale nie Polacy

Karl Heinz Roth i Hartmut Rübner podają, że niemieckie ofiary nazistowskich prześladowań otrzymały średnio po 34 628 EUR, podczas gdy polskie ofiary otrzymały 190,90 EUR, czyli 0,55% kwoty przeznaczonej dla ofiar -niemieckich, a kwalifikowalność częściowo uzależniono od etnicznego kryterium „obszaru języka niemieckiego i kultury niemieckiej". W ramach tych samych programów, w tym na podstawie Bundesversorgungsgesetz, w latach 1949-2000 wypłacono 306 mld EUR beneficjentom, których autorzy sklasyfikowali jako personel wojskowo-polityczny dyktatury nazistowskiej (członkowie Wehrmachtu, Waffen-SS i NSDAP) - prawie sześciokrotnie więcej niż łącznie wszystkim ofiarom

- precyzował swoje pytanie do KE europoseł PiS Mularczyk.

Raport Mularczyka trafił do prezydenta Grecji

Szokująca odpowiedź KE

Odpowiedź jaką uzyskał Mularczyk, na pytanie czy KE zamierza sprawdzić, czy niemieckie prawo jest zgodne z unijnym w zakresie równego traktowania wszystkich ofiar II wojny wprawia w osłupienie. Komisarz Michael McGrathaw stwierdził, że unijna dyrektywa w sprawie równości rasowej nie obejmuje dyskryminacji ze względu na przynależność państwową (SIC!). 

Art. 18 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej zakazuje dyskryminacji ze względu na przynależność państwową w sprawach wchodzących w zakres prawa UE. W świetle orzecznictwa nic nie wskazuje na to, by sytuacja, do której odnosi się Szanowny Pan Poseł, wchodziła w zakres prawa Unii.

Jeżeli chodzi o dyrektywę Rady 2000/43/WE (,,dyrektywa w sprawie równości rasowej"), dyrektywa ta zakazuje dyskryminacji ze względu na pochodzenie rasowe lub etniczne w niektórych ściśle określonych dziedzinach, w tym w dziedzinie ochrony socjalnej. Dyrektywa w sprawie równości rasowej nie obejmuje jednak dyskryminacji ze względu na przynależność państwową. Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił, że obywatelstwo danej osoby nie może samo w sobie prowadzić do domniemania przynależności do określonej grupy etnicznej

- odpowiedział Mularczykowi komisarz Michael McGrathaw.

O takim stanowisku były wiceminister spraw zagranicznych Mularczyk poinformował w mediach społecznościowych.

Komisja Europejska kolejny raz unika odpowiedzi w sprawie niemieckich zobowiązań wobec polskich ofiar II wojny światowej. W odpowiedzi na pytanie E-002412/2026 Komisja odmówiła podjęcia działań nawet wobec wciąż żyjących ofiar i postulatu pomocy humanitarnej.

Odpowiedź na E-003075/2026 ujawnia kolejny problem: Komisja nie chce ocenić obowiązującego prawa niemieckiego ani wskazanego przez nas kryterium kwalifikowalności odwołującego się do „obszaru języka niemieckiego i kultury niemieckiej”. Zamiast zbadać, czy kryterium to prowadziło do dyskryminacji polskich ofiar ze względu na pochodzenie etniczne, Komisja odpowiedziała na inne pytanie – o różnicowanie ze względu na obywatelstwo. Dlatego skierujemy pytanie uzupełniające.

Domagamy się zbadania podstaw prawnych, okresu stosowania i obecnych skutków tego kryterium oraz danych dotyczących beneficjentów i wypłacanych świadczeń. Nie pozostawimy tej odpowiedzi bez dalszej reakcji. Unia Europejska nie może wymagać jednakowych standardów sprawiedliwości od innych, a jednocześnie unikać oceny Niemiec największego kraju członkowskiego

- napisał w mediach społecznościowych europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk. 

źr. wPolityce.pl/X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.