Jaki rozbił w pył narrację von der Leyen. "Najsłabsza w historii"Jaki rozbił w pył narrację von der Leyen. "Najsłabsza w historii"
"Nawet pani dane Komisji Europejskiej pokazują, że jest najsłabsza w historii. Nigdy nie była tak słaba" - powiedział europoseł PiS Patryk Jaki w PE, odnosząc się do wystąpienia Ursuli von der Leyen i jej zapewnieniach o sile UE.
Europarlamentarzysta zwrócił się do von der Leyen i porównał jej obecne deklaracje z obietnicami, które składała w 2020 r. Europoseł PiS wskazywał m.in. na niewykorzystane lub nieskuteczne programy dotyczące odbudowy gospodarki, unii rynków kapitałowych oraz bankowych a także ograniczania biurokracji.
Polski przykład rozkradania środków na ogromną skalę, w tym na kluby swingersów, jachty i solaria w pizzeriach
- powiedział nawiązując do KPO.
Wspomniał oczywiście o Covid-19.
Obiecała pani szczepienia i bezpieczeństwo na Covid-19. Efekt po latach? Dziennikarskie śledztwo oparte na danych w 19 krajach oszacowało, że zmarnowano 200 milionów dawek o wartości 4 miliardów euro
- dodał.
Skrytykował także politykę energetyczną oraz klimatyczną, wskazując na wzrost cen energii oraz problemy europejskiego przemysłu.
Przemysł upada, a ceny energii od tego czasu do dzisiaj wzrosły o 100 proc. w czasie pani kadencji
- powiedział. Odnosząc się do wcześniejszych deklaracji dotyczących transformacji klimatycznej, podał także dane o braku wypłacalności firm i spadku udziału UE w światowym PKB.
To właśnie szykuje von der Leyen. "Niezwykle niebezpieczny kierunek"
Migracja i młodzi
Były wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do polityki migracyjnej, przypomniał wcześniejsze słowa von der Leyen, która mówiła, że migracja „zawsze była i będzie rzeczywistością Europy”. Zestawił je z jej obecnymi zapowiedziami ograniczania migracji.
Jaki zakwestionował także ocenę, że UE jest obecnie najsilniejsza w swojej historii, twierdząc, że dane KE wskazują na pogorszenie pozycji UE m.in. w dziedzinie innowacji.
Nawet pani dane Komisji Europejskiej pokazują, że jest najsłabsza w historii. Nigdy nie była tak słaba
- stwierdził.
Na koniec skupił się na sytuacji młodych ludzi i skrytykował pomysł regulowania Internetu. Europarlamentarzysta zaapelował o działania zwiększające zatrudnienie oraz bezpieczeństwo.
Jeżeli pani chce coś zrobić dla młodzieży, to nie cenzurować internetu, ale zapewnić jej pracę i bezpieczeństwo
- powiedział.
Prawica negatywnie po wystąpieniu
Szef delegacji PiS w PE, europoseł Adam Bielan powiedział na konferencji prasowej, że wystąpienie szefowej KE to bardzo duże rozczarowanie.
Ursula von der Leyen chce przyspieszyć realizowanie wszystkich tych polityk, które doprowadzają Unię Europejskiej do gigantycznego kryzysu energetycznego, do gigantycznego kryzysu gospodarczego i społecznego. Zaostrzenie celów klimatycznych i wszystkie te działania, które doprowadziły do tego, że energia elektryczna na naszym globie dzisiaj najdroższa jest właśnie na kontynencie europejskim, w tym niestety wewnątrz Unii Europejskiej i w Polsce, mają być przyspieszone
- dodał.
Na konferencji prasowej współprzewodniczący frakcji EKR, Patryk Jaki skrytykował to, że Ursula von der Leyen zapowiedziała stworzenie „europejskiego NATO”.
Nawet gdyby założyć, że intencje są słuszne, to Unia Europejska nie posiada narzędzi, aby tego typu elementy wprowadzać. To jest tylko i wyłącznie robione po to, aby zrobić na złość Stanom Zjednoczonym, a przez to NATO. To jest ściągnięcie ogromnego zagrożenia dla Polski, bo to jest generalnie to, czego Polska bardzo nie chce, mianowicie żeby Ameryka wycofała się z Europy. To, co zaproponowała Von der Leyen, jest przeciwko polskiemu interesowi
- powiedział Jaki.
Europosłanka Anna Bryłka (Konfederacja) oceniła w rozmowie z PAP, że „Europejczycy czegoś innego oczekiwali od przewodniczącej Komisji Europejskiej”.
Nie zaproponowano tutaj realnych sposobów rozwiązania trudnej sytuacji, przede wszystkim trudnej sytuacji gospodarczej - mamy gigantyczny deficyt handlowy z Chinami, mamy bardzo wysokie ceny energii, mamy przemysł, który wynosi się poza Unię Europejską i są tego konkretne przyczyny, natomiast tutaj nie została zaproponowana żadna propozycja, która mogłaby je wyeliminować
- podkreśliła.
Zaznaczyła, że ze strony Komisji „nie ma kroku do tyłu, nie ma wycofania się”.
Zamiast tego usłyszeliśmy, że wszystko jest dobrze, że wszystko jest okej, że wszystko działa. No nie - nie działa
- dodała.
xyz/źr. wPolityce za PAP, X
