Kalisz wśród gwizdów i buczenia opuścił Zamek Królewski
Ryszard Kalisz wśród gwizdów i buczenia opuścił Zamek Królewski. Zanim wsiadł do samochodu i odjechał usłyszał: "Precz z komuną!"

Wokół Zamku Królewskiego przed uroczystością zebrali się wyborcy Karola Nawrockiego. Witali oni gości zmierzających na uroczystość.
„Precz z komuną!” - takie okrzyki towarzyszyły członkowi Państwowej Komisji Wyborczej Ryszardowi Kaliszowi, gdy opuszczał Zamek Królewski po uroczystości wręczenia Karolowi Nawrockiemu przez PKW uchwały o wyborze na prezydenta RP.
Wokół Zamku Królewskiego przed uroczystością zebrali się wyborcy Karola Nawrockiego. Witali oni gości zmierzających na uroczystość. Gdy Zamek opuszczał Ryszard Kalisz żegnało go głośno skandowane hasło „Precz z komuną!”. Został on również wygwizdany i wybuczany.
Takie „przywitanie” Kalisza może wynikać nie tylko z jego przeszłości, ale również z tego, że w ostatnich dniach próbował forsować narracje o rzekomych „nieprawidłowościach wyborczych”.
CZYTAJ WIĘCEJ:
kk/X
