Jeszcze im mało? Minister Tuska chce większej kasy dla szefów SSP!Jeszcze im mało? Minister Tuska chce większej kasy dla szefów SSP!
Większych wynagrodzeń dla zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa żąda szef MAP Wojciech Balczun. Jak czytamy w dzienniku „Fakt”, minister napisał do szefa resortu finansów Andrzeja Domańskiego, zwracając uwagę, że „obecny system utrudnia pozyskiwanie kadr i prowadzi do sytuacji, w której menedżerowie zarabiają mniej niż szeregowi pracownicy”.
O ile w żadnym z rządów nie brakowało ministrów i wiceministrów narzekających na wysokość swoich wynagrodzeń, szef MAP Wojciech Balczun o swój portfel troszczy się najwyraźniej w mniejszym stopniu niż o dobrobyt pewnej dość specyficznej grupy osób.
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun walczy o większe pieniądze dla zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. W piśmie do ministra finansów podkreśla, że obecny system utrudnia pozyskiwanie kadr i prowadzi do sytuacji, w której menedżerowie zarabiają mniej niż szeregowi pracownicy. "Fakt" sprawdził, jak mają zmienić się pensje w państwowych spółkach. Podwyżka, którą proponuje resort finansów, oznacza 2 tys. zł brutto więcej miesięcznie
- czytamy w „Fakcie”.
Rząd planuje podwyżki dla menedżerów
Obecnie rząd uzgadnia projekt budżetu na rok 2027. Gabinet Donalda Tuska chce m.in. podnieść wynagrodzenia w spółkach Skarbu Państwa. Jest to grupa dość – by tak rzec – kontrowersyjna, bowiem do zarządów często trafiają ludzie związani z partią, która w danym momencie sprawuje władzę i nie zawsze idzie to w parze z kompetencjami w danej dziedzinie.
Podwyżka pensji dla członków zarządów i rad nadzorczych ma wynieść 3 proc., tak samo jak w budżetówce i w przypadku najmniej zarabiających
- pisze „Fakt”.
Jak w tym momencie wyglądają zarobki w SSP? Wynagrodzenia zasadnicze menedżerów obecnie zależą od podstawy. Jej wysokość każdorazowo określona jest w tzw. ustawie okołobudżetowej.
W tym roku to kwota 4535 zł i 89 gr. Pensja — w zależności od spółki — wynosi od jednokrotności do 15-krotności tej stawki. Czyli maksymalnie to 68 tys. zł brutto.
- czytamy.
Z projektu na 2027 r. wynika, że podstawa wzrosłaby o 3 proc. od kwoty 4671 zł i 97 gr. Zasadnicze wynagrodzenie wynosiłoby więc ponad 70 tys. zł (15-krotność), czyli o ok. 2000 zł brutto więcej.
Hojny jak minister Balczun
A jednak dla szefa MAP Wojciecha Balczuna to zbyt mało. Do tego stopnia, że napisał do Ministerstwa Finansów, apelując o solidniejsze podwyżki dla menedżerów w SSP.
Zadania stawiane przez Skarb Państwa członkom organów spółek wymagają od nich profesjonalizmu i wysokich kwalifikacji, co powinno korespondować z adekwatnym wynagrodzeniem. Co szczególnie istotne, wynagrodzenia członków zarządu są obecnie często niższe niż wynagrodzenia osób zatrudnionych w danej spółce, mimo znaczących różnic w poziomie odpowiedzialności za podejmowanie decyzji mających znaczenie dla spółek
- przekonuje w piśmie, w którym przytacza także liczby.
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2026 r. wyniosło 9509 zł i 2 gr brutto (wzrost o 6,8 proc. rok do roku). Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2026 r. to 4806 zł brutto, a w 2027 r. ma wynieść 4950 zł brutto
- pisze Balczun, proponując jednocześnie, aby bazę wynagrodzeń menedżerów ustalić na 6299 zł i 84 gr.
To z kolei wiązałoby się z podwyżką stałego wynagrodzenia nawet o 24 tys. zł miesięcznie (do ok. 94 tys. zł brutto). Warto dodać, że oprócz tego członkom zarządów spółek przysługuje jeszcze część zmienna, która wynosi od 50 do 100 proc. części stałej. Decyzja o tym, czy pensje w spółkach aż tak wzrosną, zostanie podjęta przez rząd
- czytamy.

jj/źr. wPolityce.pl, za: fakt.pl

