Hipokryzja! Grzmią o wpływach, zapominają o aferze NASKHipokryzja! Grzmią o wpływach, zapominają o aferze NASK

Radosław Fogiel przypomina o niewyjaśnionej aferze NASK i zagranicznym finansowaniu nielegalnych reklam wyborczych Rafała Trzaskowskiego. Politycy koalicji rządzącej wpadli we wściekłość i forsują spin o zamachu na suwerenność, podczas gdy sami korzystają ze wsparcia zza granicy.
W obozie władzy zapanowała panika. Ekipa Donalda Tuska próbuje za wszelką cenę przykryć katastrofalny stan relacji rządu z amerykańską administracją. Przedstawiciele koalicji rządzącej uderzyli w europosła PiS Adama Bielana. Zarzucili mu ubieganie się o rzekomą ingerencję prezydenta USA Donalda Trumpa w polską politykę.
Szczególną aktywnością wykazał się Krzysztof Brejza. W emocjonalnym tonie grzmiał w mediach społecznościowych o zdradzie.
Nie ma bardziej haniebnej zdrady, niż wpływanie na przywódców innego Państwa, by zmieniać demokratyczny rząd RP. Pomijając brak sprawczości, to naplucie w twarz własnemu narodowi, zakwestionowanie prawa Polaków do podejmowania suwerennych decyzji, dostateczny powód do wiecznego śmietnika historii
- napisał Krzysztof Brejza w serwisie X.
Afera NASK i sejmowe salony
Podczas gdy koalicja rządząca atakuje Adama Bielana i rozpętuje histerię o obcych wpływach, poseł PiS Radosław Fogiel obnażył hipokryzję obozu władzy. Przypomniał o niewyjaśnionym skandalu z zagranicznym finansowaniem reklam, które uderzały w prawicę i promowały Rafała Trzaskowskiego.
Bardzo jestem zbudowany faktem, jak wiele osób czuje dzisiaj potrzebę stwierdzenia dość oczywistego faktu, że władze w Polsce powinni wybierać Polacy
- drwił.
Co ze śledztwem w sprawie zagranicznego finansowania nielegalnych reklam wyborczych w kampanii prezydenckiej?!
- zapytał w serwisie X Radosław Fogiel.
Nielegalne spoty i powrót do łask
Przypominamy ustalenia dziennikarzy Patryka Słowika i Szymona Jadczaka. Ludzie z fundacji Akcja Demokracja przygotowywali nielegalne spoty uderzające w Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena, a promujące Trzaskowskiego.
Na nielegalne akcje związane ze spotami wyborczymi wydano ponad 400 tys. zł poza oficjalnymi komitetami. Sprawa do dziś nie została wyjaśniona, a prokuratura po prostu umywa ręce.
Co więcej, prezes Akcji Demokracja Jakub Kocjan wrócił do łask i bryluje w parlamencie. Oficjalne kanały Sejmu pokazały zdjęcia ze spotkania Prezydium Komisji Sprawiedliwości z delegacją Rady Europy, w którym brał udział Kocjan. To jaskrawy przykład podwójnych standardów obecnej władzy.
as
