Faza schyłkowa, ewakuacja ludzi Tuska. Nawet Jażdżewski tak uważaFaza schyłkowa, ewakuacja ludzi Tuska. Nawet Jażdżewski tak uważa
Leszek Jażdżewski, publicysta kojarzony z obozem koalicji 13 grudnia, krytycznie ocenił pomysł, by Maciej Berek został sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Jak ocenia, odejście ministra może świadczyć o tym, że rząd Donalda Tuska wchodzi w fazę schyłkową, a jego dymisja może być początkiem politycznej „ewakuacji” obecnej ekipy rządzącej przed wyborami w 2027 roku.
Nawet publicysta kojarzony z obozem koalicji 13 grudnia, Leszek Jażdżewski, skrytykował pomysł, aby minister Maciej Berek został sędzią Trybunału Konstytucyjnego. W jego ocenie odejście z rządu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu może być kolejnym sygnałem, że rząd Donalda Tuska wchodzi w fazę schyłkową.
Faza schyłkowa
Wzbudzający ogromne kontrowersje publicysta porównał obecną sytuację do końcówki rządów PO w 2015 roku, gdy było już jasne, że władza zmierza ku końcowi.
Tusk wyjechał wówczas do Brukseli, w Polsce rządziła namaszczona przez niego Ewa Kopacz, ale było jasne dla wszystkich, że „idzie nowe” i że są to rządy schyłkowe
– przypomniał w felietonie dla Interii.
Odejście Macieja Berka przypomina nieco sytuację z końcówki rządów PO w 2015 roku, gdy miał objąć stanowisko w Europejskim Trybunale Obrachunkowym, ale po przejęciu władzy zablokował mu to nowy rząd PiS-u
– wskazał.
Jego zdaniem odejście jednego z najważniejszych współpracowników premiera oznacza rezygnację z ambitnych reform i może być początkiem politycznej „ewakuacji” przed spodziewaną porażką w wyborach w 2027 roku.
Pierwszy to zarzucenie prób przeprowadzania ambitnych i złożonych projektów przez rząd. Drugi z kolei to początek procesu ewakuacji obecnej ekipy rządzącej, w obliczu przewidywanej porażki w przyszłorocznych wyborach
– napisał w tekście dla Interii.
as/źr. wPolityce.pl za Interia.pl
