Dom dyrektora OpenAI obrzucony koktajlem mołotowa!Dom dyrektora OpenAI obrzucony koktajlem mołotowa! Na miejscu wybuchł pożar, podejrzanego zatrzymano przy budynku firmy

Dom dyrektora generalnego firmy OpenAI Sama Altmana został obrzucony koktajlem mołotowa - trafił w bramę, która zaczęła płonąć. Policja w San Francisco aresztowała dwudziestolatka, który dopuścił się tego czynu. Ujęto go pięć kilometrów dalej, w pobliżu siedziby firmy. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał
Dom dyrektora generalnego firmy OpenAI Sama Altmana został obrzucony koktajlem mołotowa - trafił w bramę, która zaczęła płonąć. Policja w San Francisco aresztowała dwudziestolatka, który dopuścił się tego czynu. Ujęto go pięć kilometrów dalej, w pobliżu siedziby firmy. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Podejrzany uciekł z miejsca zdarzenia, lecz został ujęty około godziny później w pobliżu siedziby OpenAI, oddalonej od domu Altmana o około pięć kilometrów. Mężczyzna miał też grozić podpaleniem budynku biurowego.
Policja nie ujawniła dotąd tożsamości zatrzymanego, a procedura postawienia zarzutów jest w toku. Władze miasta potępiły atak, podkreślając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom.
Altman, współzałożyciel OpenAI i twórca ChatGPT, mieszka w rezydencji w dzielnicy Russian Hill. Nieruchomość kosztowała około 27 milionów dolarów.
„Powinniśmy deeskalować”
Incydent wpisuje się w narastające napięcia społeczne związane z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji, który od wielu miesięcy budzi kontrowersje i wywołuje liczne protesty. Krytycy tej technologii ostrzegali, że stanowi ona zagrożenie dla ludzi.
Jak podaje dziennik, Altman przyznał, że krytyka nowej technologii jest częściowo uzasadniona. Apelował zarazem o złagodzenie formy prowadzonego sporu.
Solidaryzuję się z nastrojami antytechnologicznymi i jest jasne, że technologia nie zawsze jest dobra dla każdego. Podczas gdy prowadzimy tę debatę, powinniśmy deeskalować retorykę oraz taktykę i starać się, aby dochodziło do mniejszej liczby wybuchów w domach, zarówno w przenośni, jak i dosłownie
— stwierdził Altman.
Adam Bąkowski/PAP
