Do tego doprowadzą ludzie Tuska?! "Na granicy wojny domowej"Do tego doprowadzą ludzie Tuska?! "Na granicy wojny domowej"
Były szef RCL prof. Krzysztof Szczucki jest zatrwożony tym, co obecna władza robi z Akademią Wymiaru Sprawiedliwości i jak wykorzystuje policję do realizacji celów politycznych. Poseł Rozwój Plus nie wyklucza, że podobnie potraktowany zostanie Trybunał Konstytucyjny, który miałby zostać wykorzystany przez rządzących do odsunięcia prezydenta Karola Nawrockiego. Szczucki liczy jednak na opamiętanie Donalda Tuska, bo konsekwencje będą dla Polski tragiczne. "Gdyby się na to porwali ci ludzie, to wywołaliby ogromną awanturę. Myślę, że znaleźlibyśmy się na granicy wojny domowej" - powiedział w Telewizji wPolsce24.
Prof. Krzysztof Szczucki, poseł Rozwoju Plus, jest zdziwiony i wręcz zatrwożony tym, co dzieje wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Zastanawiam się od kilku dni, dlaczego tak wiele sił Ministerstwo Sprawiedliwości rzuca na to, żeby z tą uczelnią walczyć, bo powiedzmy sobie szczerze i uczciwie, nie jest to jakoś wyróżniająca się jednostka na mapie instytucji naukowych w Polsce
- mówił Szczucki w programie "Rozmowa Wikły w niedzielę" Telewizji wPolsce24. Przypomniał, że AWS zajmuje się m.in. kształceniem funkcjonariuszy służby więziennej, prowadzi też różnego rodzaju inne programy, ale nie jest to instytucja o jakimś fundamentalnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa polskiego.
A jednak minister Żurek wysyła tam razem z Marcinem Kierwińskim rzesze policjantów i ogromny wysiłek po to, żeby tę szkołę przyjąć. Niektórzy twierdzą, że to jest taki poligon doświadczalny przed tym, co ma wydarzyć się w Trybunale Konstytucyjnym. Inni mówią, że Waldemar Żurek i ta władza nie znoszą po prostu tego, że gdzieś w instytucjach publicznych są ludzie, którzy ich nie akceptują, którzy z nimi polemizują, którzy z nimi się nie zgadzają
- zastanawia się polityk Rozwoju Plus.
Padło pytanie o policję w TK. Kierwiński się wygadał?!
Co z tą policją?
Polityk ugrupowania Mateusza Morawieckiego odniósł się do działań policji, którą politycy obozu obecnie rządzącego wykorzystują do realizacji swoich politycznych celów z naruszeniem przepisów.
Wyraźnie w swoich wystąpieniach Waldemar Żurek - chociażby ostatnio na posiedzeniu Sejmu - ubolewa nad tym, że w strukturach państwa, prokuratury, różnych instytucji są ludzie pochodzący jeszcze z nominacji poprzedniego ministra, ale to przecież jest zupełnie normalne, bo mamy ciągłość funkcjonowania państwa i zawsze było tak, przynajmniej w instytucjach, które szanowały tę ciągłość, że oczywiście są jakieś zmiany kadrowe, ale trzon tych instytucji to są ludzie, którzy pracują tam wiele lat, niosą pamięć instytucjonalną i po prostu zajmują się swoją pracą, a nie polityką
- powiedział prof. Szczucki, który przestrzegał protestujących przed AWS przed szarpaniem się z policjantami.
Donald Tusk tylko na to czeka. Już widzę te spoty wyborcze Koalicji Obywatelskiej, na których będą pokazywane jakieś sceny, zdaniem polityków KO, gorszące, właśnie polegające na przepychankach. Bronimy instytucji, ale brońmy rozsądnie w granicach prawa, a nie nie zachowujmy się tak jakby to prawo nie obowiązywało
- dodał gość Telewizji wPolsce24 i nie zaprzeczył, że policja po raz kolejny zachowuje się niewłaściwie.
Policja kierowana jest tak jak inne służby przez polityków i ci politycy, bardzo często z Marcinem Kierwiński na czele, haniebnie posługują się policją, nadużywają uprawnień, stawiają policjantów w bardzo niezręcznych sytuacjach. Ale musimy też pamiętać, że ci policjanci konkretnie, którzy tam są na miejscu, wykonują jakieś rozkazy, bardzo często może głupie, może bezpodstawne rozkazy, ale pełnią swoją służbę
- oceniał Szczucki, który został zapytany przez prowadzącego program red. Marcina Wikłę o niezgodne z prawem zachowanie funkcjonariuszy policji, którzy widząc poselską legitymacje, łamali ustawę o wykonywaniu parlamentarnego mandatu i blokowali możliwość przeprowadzenia poselskiej interwencji.
Te sytuacje oczywiście będą podlegały ocenie prawnej. Kiedyś prędzej czy później prokuratura, organy ścigania zweryfikują, kto wydał taki rozkaz, czy miał do tego podstawy, czy powinien ponieść odpowiedzialność prawną i oczywiście, że poseł ma prawo domagać się wejścia do budynku. Tylko, że tak jak mówię, no to wszystko trzeba robić w jakichś takich granicach, pamiętając, że dzisiaj jest są emocje, są jest pewne napięcie, walczy się o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, ale gdzieś w tym wszystkim jest państwo polskie, jego powaga i ja nie chciałbym, żeby obywatele teraz zawsze kiedy policja zabezpiecza jakieś uroczystości kwestionowali wszystkie rozkazy, które mają policjanci i tak się zachowali
- uważa polityk Polsku Plus.
O konsekwencjach karnych niezgodnego z prawem działania funkcjonariuszy policji mówił wczoraj w rozmowie z portalem wPolityce.pl Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski. Ocenił, że takie zachowanie jest penalizowane.
Trzy pytania do... prok. Ostrowskiego! "Odpowiedzialność karna"
"Na granicy wojny domowej"
Były szef Rządowego Centrum Legislacyjnego prof. Szczucki, którym później kierował minister Maciej Berek, przypomniał, że kto stoi za uchwałą sejmu deprecjonującą Trybunał Konstytucyjny.
Swoją żelazną ręką przygotował uchwałę sejmową, tak się mówi publicznie, że to on za tym stoi, która już w 2024 roku stwierdzała, że nie ma Trybunału Konstytucyjnego. Uchwałą Sejmu zdelegalizowano, zniesiono konstytucyjny organ państwa polskiego. Berek angażował się w działalność polityczną. Przypomnę, że już w 2005 roku startował do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej z Warszawy, o tym władza dzisiaj próbuje zapominać, czyli już wtedy prowadził działalność polityczną, a teraz był członkiem rządu. Próbuje się wykreować taką atmosferę, że on jest jakoś wybitną jednostką, żeby przykryć fakt, że wprost z ław rządowych jest przynoszony
- powiedział prof. Szczucki.
Wiele z tych rzeczy, które się wydarzyły kiedyś, powiedziałbym, że one teoretycznie są możliwe, ale nie wierzyłbym, że się staną. Cała ta historia począwszy od mediów publicznych przez prokuraturę, przez Krajową Radę Sądownictwa, Trybunał Konstytucyjny, Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, to wszystko powoduje, że wyobraźnia prawniczo-polityczna ulega cały czas rozszerzeniu, powiększeniu. Natomiast wydaje mi się, że Donald Tusk, o ile jeszcze tam jest jakaś odrobina rozsądku, to tak daleko się nie posunie. Zwłaszcza myślę tutaj o odsunięciu prezydenta od władzy, o stwierdzeniu, że nie może pełnić swoich obowiązków. Trybunał Konstytucyjny ma taką kompetencję i wszyscy wiedzą, że chodzi o sytuację jakieś poważnej choroby, jakiegoś udaru, sytuacji, kiedy człowiek nie może pełnić swoich obowiązków, bo po prostu fizycznie i psychicznie nie jest do tego zdolny
- ocenił Szczucki, który powiedział, jakie skutki mogłaby wywołać próba odsunięcia prezydenta RP od władzy.
Każdy z nas chciałby chyba być być w takiej kondycji jak Karol Nawrocki, więc nie ma żadnych podstaw do zakwestionowania przed Trybunałem Konstytucyjnym jego prezydentury. Gdyby się na to porwali ci ludzie, to wywołaliby ogromną awanturę. Myślę, że znaleźlibyśmy się na granicy wojny domowej. Więc w tym sensie nie sądzę, żeby coś takiego się stało, ale niewątpliwie Donald Tusk chce Trybunał Konstytucyjny sobie podporządkować. Co do tego nie mam żadnych
- powiedział twardo gość Telewizji wPolsce24.
Policja otacza AWS. Mocne słowa sędziego Schaba
