Czarnek demaskuje słowa Dulkiewicz: Polska ofiarą drugiej kategorii Czarnek demaskuje słowa Dulkiewicz: Polska ofiarą drugiej kategorii
Słowa Aleksandry Dulkiewicz o cierpieniach mieszkańców Leningradu podczas obchodów rocznicy niemieckiej napaści na Polskę spotkały się z ostrą reakcją Przemysława Czarnka. "To są ludzie, którzy wymagają repolonizacji. To są ludzie, którzy mają w sobie zakorzenioną świadomość, że jeśli Polska była ofiarą, to drugiej kategorii, a przy tym trochę nawet współsprawcą" - wskazał na antenie Telewizji wPolsce24 kandydat PiS na premiera.
Podczas obchodów rocznicy niemieckiej napaści na Polskę prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, zamiast skupić się na tragedii naszego narodu, mówiła m.in. o… cierpieniach mieszkańców Leningradu.
85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii – blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do minus 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach
– stwierdziła.
Potrzeba repolonizacji
Słowa te na antenie Telewizji wPolsce24 skomentował prof. Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki oraz kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
To są ludzie, którzy wymagają repolonizacji. To są ludzie, którzy mają w sobie zakorzenioną świadomość, że jeśli Polska była ofiarą, to drugiej kategorii, a przy tym trochę nawet współsprawcą
– powiedział.
Stąd ten zabieg pani Dulkiewicz, żeby przy okazji 1 września i Westerplatte mówić o cywilnych ofiarach w Leningradzie. One były. Tylko dlaczego mówiła o cywilnych ofiarach w Leningradzie? Dlatego, żeby pokazać, że ta wojna tak naprawdę to była dużo szersza. Westerplatte były tylko jakimś incydentem, ale głównie to ucierpieli inni, na przykład Rosjanie
– wskazał.
