Co zrobi Komisja Wenecka. Mocne stanowiska polskich prawników Co zrobi Komisja Wenecka? Mocne stanowiska polskich prawników
Prawdopodobnie w poniedziałek poznamy opinię Komisji Weneckiej ws. ślubowań wobec prezydenta wybranych na stanowisko sędziego TK przez Sejm. Dużym zaskoczeniem jest odroczenie upublicznienia tej opinii, bo posiedzenie komisji odbyło się wczoraj. Czy na taki obrót spraw miały wpływ niezwykle mocne stanowiska polski Prawników, stowarzyszeń "Ad Vocem" i "Veritas Et Ius" oraz mec. dr Michała Skwarzyńskiego? "Myślę, że przedstawione w naszych stanowiskach merytoryczne argumenty i poglądy znajdą się w ostatecznej treści opinii Komisji Weneckiej" - mówi portalowi wPolityce.pl adwokat, który także ubiegał się o funkcję sędziego TK.
Prawne zmagania przed europejskimi instytucjami (ETPCz i Komisja Wenecka) mogą dziś przesądzić o losach Trybunału Konstytucyjnego. To szansa na to, aby TK uratować, ponieważ obóz Donalda Tuska i osobiście Waldemar Żurek czekają na formalno-prawną podkładkę ze strony tych instytucji, chcą mieć coś "europejskiego" w ręce, aby dokonać siłowego przejęcia TK. Tymczasem aktywność niezależnych stowarzyszeń prawników w Polsce w tej procedurze może te plany pokrzyżować. Zgłaszane do Komisji Weneckiej (także ETPCz) wnioski muszą być uwzględnione, ich argumentacja musi zostać wzięta pod uwagę. Bardzo ważne jest także zainteresowanie przyszłością sądu konstytucyjnego polskiej opinii publicznej, na co europejskie instytucje zwracają uwagę.
Mamy trzy bardzo dobre, merytoryczne stanowiska. Znakomite stanowisko Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem", które jest bardzo mocnym głosem, płynącym ze środowiska prokuratorskiego, podkreślającym rolę praworządności i domagającym się stosowania transparentnych procedur. Mamy także stanowisko stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi oraz moje stanowisko. Wszystkie zostały zaadresowane do Komisji Weneckiej
- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. dr Michał Skwarzyński, adiunkt w Katedrze Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL.
Mamy także nadzieje, że nasze dobrze uargumentowane stanowiska wpłyną także na także na Europejski Trybunał Praw Człowieka
- dodaje nasz rozmówca.
ETPCz reaguje po artykule wPolityce.pl. Odblokowali dostęp. W tle TK
Opinia Komisji Weneckiej
Komisja Wenecka przyjęła w piątek na sesji plenarnej opinię na temat przepisów dotyczących uprawnień Prezydenta RP w zakresie składania ślubowań przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego i innych powołań. Jednak tej opinii jeszcze nie opublikowano. Na stronach komisji zamieszczono jedynie zestawienie rozpatrywanych przepisów. Treść opinii ma być upubliczniona po niedzieli, najprawdopodobniej już w poniedziałek. Obecny w Wenecji przedstawiciel Kancelarii Sejmu nie wypowiedział się po wydaniu opinii. Czyżby zatem sprawy nie potoczyły się po myśli obozu Donalda Tuska? Czy wzięto pod uwagę stanowiska i merytoryczną argumentację niezależnych stowarzyszeń polskich prawników?
Mamy nadzieję, że te stanowiska miały wpływ na to, że ostateczna opinia Komisji Weneckiej w piątek się jednak nie pojawiła. Myślę, że przedstawione w naszych stanowiskach merytoryczne argumenty i poglądy znajdą się w ostatecznej treści opinii Komisji Weneckiej
- podkreśla zaangażowany w procedurę mec. dr Skwarzyński.
Z punktu widzenia polskiego prawa oraz orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, wybrani przez Sejm na stanowiska sędziowskie do TK nie mogą objąć urzędu, dopóki nie złożą ślubowania w obecności prezydenta RP. Wszelkie inne działania w tym zakresie (ślubowanie w Sejmie) nie są nigdzie w polskim prawie przewidziane. Czwórka osób wybranych przez Sejm w marcu, mimo że chce za wszelką cenę d ostać do TK, nie może orzekać, ponieważ ślubowania wobec prezydenta (ustawa o statusie sędziów TK) nie złożyła. Mimo to ta czwórka zaskarżyła Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. domagając się dopuszczenia ich do orzekania. Tu jednak pojawia się kolejny problem, ponieważ czasie marcowego wybory Sejm złamał procedurę.
Skwarzyński przystąpił do skargi. ETPCz unika pytań wPolityce.pl. W tle TK
Choć przepisy obligują prezydenta do przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm osób, to jednak nie wyznaczają mu żadnego terminu. Prezydent zgodnie z wyrokiem TK K3/26 jest w pierwszej kolejności strażnikiem konstytucji i musi pilnować zasady legalizmu działania poszczególnych władz państwa: na podstawie i granicach prawa. Tymczasem dokonany przez Sejm wybór na sędziego TK osoby nie mającej wymaganych prawem kwalifikacji (Maciej Berek) stawia pod dużym znakiem zapytania działanie zgodnie z konstytucyjna zasadą legalizmu. Stąd biorą się wątpliwości prezydenta, który chce dodatkowych wyjaśnień od marszałka Sejmu w tej materii.
Stanowisko "Veritas Et Ius"
Stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi skierowało do Komisji Weneckiej stanowisko ws. Trybunału Konstytucyjnego. Przede wszystkim znajdujemy w nim rozróżnienie pomiędzy dokonaniem wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm a oceną legalności przeprowadzonej procedury, która do tego wyboru doprowadziła. Stowarzyszenie podkreśla także w swoim stanowisku, że wobec TK nie można stosować mechanizmu „winner takes all”, czyli tego, że po wyborach parlamentarnych zwycięzca bierze wszystko i uzyskuje faktyczną możliwość podporządkowania sobie instytucji konstytucyjnych.
4 października 2026 r. Stowarzyszenie Veritas et Ius. W Służbie Narodowi przygotowało i skierowało do Komisji Weneckiej obszerne stanowisko prawne, dotyczące ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, konstytucyjnej roli Prezydenta RP przy odbieraniu ślubowania oraz standardów praworządności, które powinny obowiązywać niezależnie od aktualnej większości politycznej.
W przedstawionym stanowisku wskazaliśmy na poważne wątpliwości dotyczące legalności marcowej procedury wyboru sędziów TK, braku indywidualizacji poszczególnych wyborów i kadencji, konieczności równego traktowania kandydatów oraz zagrożeń wynikających z politycznego podporządkowania procesu obsadzania Trybunału. Szczególną uwagę zwróciliśmy na zarzuty prawne podnoszone przez dr. Michała Skwarzyńskiego, członka naszego Stowarzyszenia, oraz podjęte przez niego działania prawne, w tym postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Ts 161/26) i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26). Tymczasem dzisiaj, 9 października 2026 r., Komisja Wenecka przyjęła opinię dotyczącą uprawnień Prezydenta RP w zakresie odbierania ślubowania od sędziów TK. Jej pełna treść nie została jednak opublikowana, a udostępnienie dokumentu zapowiedziano dopiero na kolejne dni.
Powstaje zatem zasadnicze pytanie: czy odroczenie publikacji przyjętej opinii Komisji Weneckiej może mieć związek ze stanowiskiem Stowarzyszenia Veritas et Ius oraz zarzutami konstytucyjnymi i konwencyjnymi podnoszonymi przez naszego członka, dr. Michała Skwarzyńskiego?
Czy konieczność odniesienia się do przedstawionych przez nas argumentów prawnych mogła mieć znaczenie dla decyzji o późniejszym ujawnieniu pełnej treści opinii? Pytania te nabierają szczególnego znaczenia, ponieważ nie sposób dokonywać oceny konstytucyjnej roli Prezydenta RP przy odbieraniu ślubowania, pomijając wcześniejszy etap wyboru sędziów przez Sejm i podniesione wobec tej procedury zarzuty prawne. Praworządność wymaga oceny całego procesu kreacyjnego, a nie wyłącznie jego ostatniego etapu. Nie może również oznaczać stosowania odmiennych standardów w zależności od tego, która większość polityczna sprawuje władzę. Oczekujemy publikacji pełnej opinii Komisji Weneckiej oraz merytorycznego odniesienia się do przedstawionych przez nas argumentów
- czytamy we wpisie na X stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.
Pełną treść stanowiska "Veritas Et Ius" do Komisji Weneckiej można znaleźć tutaj.
Stanowisko "Ad Vocem"
Bardzo mocne stanowisko wysłało do Komisji Weneckiej Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem".
Zdaniem Stowarzyszenia nie można sprowadzać obecnego problemu do prostego pytania, czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek odebrać ślubowanie od osoby wybranej przez Sejm. Taka konstrukcja rozpoczyna analizę od ostatniego elementu wieloetapowego procesu i zakłada prawidłowość wszystkich etapów wcześniejszych, podczas gdy właśnie ich prawidłowość stała się przedmiotem sporu prawnego.
Procedura prowadząca do objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego angażuje kilka konstytucyjnych organów państwa. Każdy z nich działa na podstawie prawa i w granicach przyznanych mu kompetencji. Żaden z tych organów nie powinien przejmować kompetencji innego, lecz równocześnie system prawny nie powinien zmuszać organu państwa do dokonania czynności, jeżeli posiada on konkretną i wiarygodną informację wskazującą na możliwość istnienia prawnej przeszkody w objęciu urzędu
- czytamy we wstępnej analizie przygotowanej przeze "Ad Vocem".
Prokuratorzy także zwracają uwagę na fakt złamania procedury wyboru sędziów przez Sejm w czasie marcowego głosowania.
Stowarzyszenie zwraca się dlatego do Komisji Weneckiej o zapoznanie się z pełnym zapisem przebiegu posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z dnia 12 marca 2026 r. Materiał ten jest istotny nie tylko dla rekonstrukcji procedury, ale także dla zrozumienia jej granic. Pokazuje, jakie pytania mogły zostać zadane kandydatom w procedurze parlamentarnej, jakie informacje były możliwe do uzyskania w ramach wysłuchania oraz jakiego rodzaju okoliczności nie mogły zostać w ten sposób zweryfikowane.
Analiza ta powinna uwzględnić również sytuację Michała Skwarzyńskiego. Był on kandydatem uczestniczącym w tej samej procedurze, został wysłuchany przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz uzyskał jej pozytywną opinię. Nie chodzi przy tym o dokonanie przez Komisję Wenecką oceny, czy powinien był zostać wybrany na stanowisko sędziego TK. Problem dotyczy legalności i równości samego procesu
- czytamy w stanowisku.
Pełną treść stanowiska "Ad Vocem" do Komisji Weneckiej można znaleźć tutaj.
Stanowisko mec. dr Skwarzyńskiego b. kandydata do TK
Bardzo mocne stanowisk przesłał do Komisji Weneckiej mec. dr Michał Skwarzyński, który ubiegał się o funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego w czasie marcowego glosowania w Sejmie. Tu jednak nastąpiło naruszenie procedury przez posła sprawozdawcę sejmowej komisji. Posłom, którzy później zagłosowali, nie przedstawiono oficjalnie zgłoszonego na stanowisko sędziego TK mec. dr Skwarzyńskiego.
Nie można mówić w tej sytuacji o transparentnej, równej, uczciwej procedurze, bo skoro ja byłem w stanie przekonać nawet posłów Koalicji rządowej do swojej osoby na komisji, to jeżeli byłaby równa transparentna procedura zachowana przed całym Sejmem, to być może też bym cały Sejm przekonał do swojej kandydatury, a tego po prostu nie dochowano
- powiedział nam w czwartek mec. Skwarzyński, który zdecydował się w tej sytuacji wykorzystać ścieżkę prawną wybraną przez ową czwórkę osób roszczących sobie prawo wejścia do TK. Skwarzyński jest członkiem stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi, ale przygotował własne stanowisko.
Adw. dr Michał Skwarzyński, członek Stowarzyszenia Veritas et Ius. W Służbie Narodowi, skierował do Komisji Weneckiej obszerne stanowisko informacyjno-prawne, dotyczące ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, kompetencji Prezydenta RP oraz fundamentalnych standardów praworządności. Stanowisko przedstawione w związku z opinią Komisji Weneckiej nr 1294/2026 wskazuje na poważne wątpliwości konstytucyjne dotyczące procedury wyboru sędziów TK przeprowadzonej w marcu 2026 r.
Szczególnie niepokojący jest opisany przez autora przebieg jego własnej kandydatury. Pomimo uzyskania pozytywnej opinii sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka jego nazwisko zostało pominięte przez sprawozdawcę podczas przedstawiania Sejmowi wyników opiniowania kandydatów. Czy Sejm może podejmować decyzję o obsadzie najważniejszego sądu konstytucyjnego bez rzetelnego przedstawienia wyników oceny wszystkich kandydatów? Gdzie kończy się polityczna swoboda wyboru, a zaczyna konstytucyjny obowiązek przestrzegania prawa?
Dr Michał Skwarzyński wskazuje na konieczność ustawowej weryfikacji kwalifikacji, zapewnienia równości kandydatów, ochrony indywidualnych dziewięcioletnich kadencji i przeciwdziałania politycznemu przejmowaniu Trybunału. Prezydent RP, jako strażnik Konstytucji, nie powinien być sprowadzany do roli automatu zatwierdzającego wybór, jeżeli ujawniono poważne, obiektywne i niewyjaśnione wątpliwości prawne. Autor zwraca uwagę na postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym (Ts 161/26).
Nie można naprawiać praworządności metodami, które wcześniej uznawano za jej naruszenie. Zmiana większości parlamentarnej nie może oznaczać zmiany standardów konstytucyjnych! Trybunał Konstytucyjny nie jest politycznym łupem zwycięzców wyborów. Jest organem Rzeczypospolitej, którego niezależność wymaga reguł silniejszych niż doraźny interes jakiejkolwiek większości
- czytamy w informacji zamieszczonej w mediach społecznościowych.
Pełną treść stanowiska "mec. dr. Michała Skwarzyńskiego do Komisji Weneckiej można znaleźć tutaj.
źr. wPolityce.pl/PAP
