Blamaż MON! Morawiecki: "Ministerstwo Głupich Kroków"Blamaż MON! Morawiecki: "Ministerstwo Głupich Kroków"
Wypowiedź wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego o tym, że Polska nie chce przystępować do programu nuklearnego NATO wywołała ogromne emocje i była szeroko komentowana również za granicą. Słowa wiceministra zdementował szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz, a w piątek sprawę skomentował były premier Mateusz Morawiecki, określając to co dzieje się w resorcie jako "ministerstwo głupich kroków".
Jest to reakcja na słowa wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego, który w czwartek podczas spotkania z dziennikarzami w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli odpowiedział na pytanie dotyczące przystąpienia Polski do programu nuklearnego "Nuclear Sharing".
Nie. Chciałbym to powiedzieć bardzo jasno i otwarcie. Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium
- mówił.
Zalewski zadeklarował, że choć Polska chce być częścią nuklearnego odstraszania NATO, ale to nie oznacza obecności głowic na jej terytorium.
Dosadny komentarz Morawieckiego: "Ministerstwo Głupich Kroków"
Wypowiedź wywołała polityczną burzę. Do słów wiceministra odniósł się nawet szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, który musiał zdementować słowa, które wypowiedział w Brukseli jego kolega z ministerstwa.
Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing"
- zapewnił Władysław Kosiniak-Kamysz.
W piątek głos w sprawie zabrał były premier Mateusz Morawiecki, który we wpisie na portalu X w mocnych słowach określił to, co dzieje się komunikacyjnie w resorcie obrony jako "ministerstwo głupich kroków". Dodał również, że dołączenie do programu nuklearnego NATO jest "polską racją stanu" ponad politycznymi podziałami, którą forsowały poprzednie rządy, zwłaszcza po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
I właśnie dlatego wczorajsza nieodpowiedzialność jest czymś więcej niż zwykłą wpadką komunikacyjną. Wystarczy jedno zdanie wysokiego przedstawiciela MON, że Polska rzekomo „nie chce” broni jądrowej na swoim terytorium, żeby wysłać fatalny sygnał do naszych sojuszników i jednocześnie zrobić prezent naszym przeciwnikom. Tym bardziej, gdy tę wypowiedź natychmiast podchwytują największe światowe media
- zwrócił uwagę lider "Rozwoju+"
Jak dodał kwestie związane z bezpieczeństwem powinny być priorytetem komunikacyjnym rządu, zwłaszcza gdy mowa o kontaktach z mediami z zagranicy.
Bezpieczeństwo państwa wymaga ciągłości, odpowiedzialności i strategicznego myślenia. Nie chaosu. Nie przypadkowych wypowiedzi. Nie „głupich kroków”, po których Polska musi tłumaczyć światu, co właściwie miała na myśli
- podsumował.
kh/x.com
