Banderowiec Sadowy z kontraktami w Gdańsku. Plują nam w twarz

Banderowiec Sadowy z kontraktami w Gdańsku. Plują nam w twarz

1f8777bdcdda4ad2a2f7393fd611c452.webp
Koszulka ze Stepanem Banderą / autor: Fratria

Andrij Sadowy może wracać do swojego Lwowa w glorii. Nie dość, że nie usłyszał w Gdańsku ani jednego niewygodnego pytania okradzenie polskiej firmy na kilkadziesiąt milionów euro, to jeszcze został przyjęty z pełnymi honorami i zdołał podpisać kolejne umowy. Sukces dyplomatyczny na miarę Polski rządzonej przez Donalda Tuska.

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.