Analityk bez litości dla Kacprzyka. „Jak jest głupi, to trudno”
Analityk bez litości dla Kacprzyka. „Jak jest głupi, to trudno”

„Trochę mu współczułem, a później stwierdziłem, że przepraszam, użyję tego słowa - jak jest głupi, to trudno, niech cierpi tę narodową niechęć” - tak aferę wokół radnego z Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka skomentował na antenie Polsat News ekonomista i analityk Piotr Kuczyński.
„Trochę mu współczułem, a później stwierdziłem, że przepraszam, użyję tego słowa - jak jest głupi, to trudno, niech cierpi tę narodową niechęć” - tak aferę wokół radnego z Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka skomentował na antenie Polsat News ekonomista i analityk Piotr Kuczyński.
W ostatnich dniach głośna stała się sprawa lekarza w trakcie specjalizacji - Dawida Kacprzyka, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł. Medyk pracujący w warszawskim Szpitalu Południowym jest jednocześnie radnym dzielnicy Ursus, wybranym z listy KO.
Ponadto według doniesień portalu Zero, oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie pomagać politykom KO, działacze partii mieli być w nim przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania były wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
„Trzeba być wyjątkowo niemądrym”
Wyjątkowo użyję delikatnego słowa - niemądre, bo żeby zarabiając 1 mln 600 tys. zł rocznie i mając 28 lat bez specjalizacji pchać się na funkcję, do której trzeba będzie złożyć oświadczenia majątkowe, to trzeba być wyjątkowo niemądrym człowiekiem
— zaznaczył Piotr Kuczyński.
I jeszcze kupować sobie Porsche, żeby bardziej kuło w oczy opinię publiczną. Trochę mu współczułem, a później stwierdziłem, że przepraszam, użyję tego słowa - jak jest głupi, to trudno, niech cierpi tę narodową niechęć
— powiedział analityk.
Niewątpliwie coś z tym trzeba by było zrobić, chociaż wiecie państwo, te 130 tys. zł miesięcznie, to jak państwo popatrzycie na zarobki w dużych firmach, to jest to niewiele
— dodał Piotr Kuczyński.
