A przeszkadza im Skolim? Absurdalny występ na Campusie!A przeszkadza im Skolim? Absurdalny występ na Campusie!
„Jestem suką” – tak w czasie Campusu Polska Przyszłości śpiewała Mery Spolsky w wyuzdanym stroju. Trwające od 26 do 30 sierpnia w Olsztynie wydarzenie gromadzi członków rządu, m.in. ministrów obrony, sprawiedliwości i energii. Tymczasem koalicja 13 grudnia krytykuje fakt, że podczas wydarzenia dla młodzieży w Juracie, organizowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego, wystąpi popularny muzyk Skolim.
Campus Polska Przyszłości, zainicjowany przez wiceszefa KO i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, odbywa się po raz piąty. Wśród prelegentów są m.in. członkowie rządu: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, minister energii Miłosz Motyka, wiceminister infrastruktury, pełnomocnik ds. CPK Piotr Malepszak, wiceszefowie MON: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Cezary Tomczyk, czy pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula.
W wydarzeniu uczestniczą też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, b. premier Jerzy Buzek i b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera. Gościć będą również: dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut, laureat pokojowej nagrody Nobla, białoruski obrońca praw człowieka Aleś Bialacki, minister kultury i relacji społecznych Węgier Zoltan Tarr, były szef MSZ Litwy Gabrielius Landsbergis, przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów Kata Tutto; ponadto eksperci ds. bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych, dziennikarze, artyści, m.in. Mery Spolsky.
„Dużo polityków się tu zjeżdża”
Relację w mediach społecznościowych z wydarzenia zamieściła ta sama Mery Spolsky, która ze sceny Campusu w wyzywającym stroju krzyczała, bądź śpiewała, że jest… suką.
Campus Polska Przyszłości to bardzo fajne wydarzenie dla młodych ludzi, którzy chodzą też na panele związane z polityką i nie tylko
- powiedziała w nagraniu.
Dużo polityków się tu zjeżdża. To nasz trzeci raz na tym wydarzeniu w życiu. Jest super. Jestem rozkręcona. Czuję już, że nie kontroluję tego, co mówię, bo jest adrenalina i jest absolutny szał. Ludzie wybierali cały czas te najbardziej mocne bity i chcieli chcieli rave'u
- wskazała.
„Panie Rafale, przepraszam”
W dalszej części wideo zamieściła dość specyficzne przeprosiny dla prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Robimy sobie zdjęcie z publicznością, ponieważ organizatorzy też nas o to poprosili. Wyszedł fotograf, robi zdjęcie. Już chcemy schodzić ze sceny, ale ktoś jeszcze macha, żeby zostać. Więc zostajemy. Myślę sobie, pewnie jeszcze jakiś inny fotograf chce wejść zrobić zdjęcie. Ale robi się zamieszanie, nikt nie wchodzi, więc mówię do publiczności, że poczekajcie, bo ktoś tu się chce jeszcze nam wpie….ić na scenę. Ale nikt nie wchodzi. Ta osoba, co nam pokazała, żeby chwilę zaczekać, mówi, że to będzie gospodarz. Dobra, to czekamy. Ja przekonana, że jeżeli jest hasło gospodarz, to chodzi o osobę, która organizowała ten nasz konkretny koncert, która do nas dzwoniła w tej sprawie, więc mówię: „To gospodarz chodź na scenę, pogratulujesz nam”. Bo troszkę już byłam taka podirytowana, że tyle tam czekamy na tej scenie tyłem do ludzi w pozycji do robienia sobie zdjęć. A okazuje się, że to na scenę wszedł Rafał Trzaskowski
- opisała piosenkarka.
tt/źr. wPolityce.pl za X, PAP
