Nie chciał tak tego zostawić! "Co Dobrosz-Oracz wycięła"Rzecznik PiS nie chciał tak tego zostawić! "Co Dobrosz-Oracz wycięła, a co powiedziałem"

Po publikacji nagrania z sejmowego korytarza Rafał Bochenek postanowił zabrać głos. "To co zrobiła aktywistka TVP J. Dobrosz-Oracz z naszą wymianą zdań - bo ciężko ten atak na mnie nazwać rozmową jest odrażające i pokazuje ich metody!" - czytamy.
Po publikacji nagrania z sejmowego korytarza Rafał Bochenek postanowił zabrać głos. „To co zrobiła aktywistka TVP J. Dobrosz-Oracz z naszą wymianą zdań - bo ciężko ten atak na mnie nazwać rozmową jest odrażające i pokazuje ich metody! Dobrosz-Oracz żeruje nawet na chorobie. Coś obrzydliwego! Co Dobrosz-Oracz wycięła, a co powiedziałem w trakcie nagrania” - napisał rzecznik PiS w sieci. Sprawa dotyczy omdlenia poseł KO Katarzyny Piekarskiej w Sejmie.
Zaczepiła rzecznika PiS na korytarzu sejmowym
Na profilu TVP Info w likwidacji w serwisie X pojawił się fragment nagrania, na którym widać, jak dziennikarka i prowadząca w tej stacji program „Bez Trybu” Justyna Dobrosz-Oracza postanowiła zaczepić na korytarzu sejmowym posła PiS, rzecznika tej partii Rafała Bochenka.
Czy przeprosi pan Katarzynę Piekarską, panie pośle? Bo ona cały czas czeka na te przeprosiny
— pytała.
A to ja nic na ten temat nie wiem. Ja byłem w kontakcie z panią Katarzyną Piekarską
— odparł Bochenek.
A czemu pan nie zareagował? Widziałam na tym ujęciu, że pan patrzy w telefon…
— uderzyła dziennikarka TVP Info w likwidacji.
Nie, nie, nie. Proszę nie manipulować
— zareagował poseł.
Bardzo współczuję pani Katarzynie Piekarskiej, To jest paskudna, straszna choroba. Dlatego na prośbę wyjaśnię również kontekst z grafiką: pracujemy w zespole i takie materiały również przygotowujemy. Jako rzecznik oczywiście ponoszę pełną odpowiedzialność za to, co w zespole wypracowujemy, natomiast na grafice było tylko i wyłącznie pytanie
— słyszymy słowa rzecznika PiS.
A jak stacja zajawiła to nagranie z fragmentem rozmowy w mediach społecznościowych? „Katarzyna Piekarska, chorująca na raka posłanka, mdleje z nerwów. Rzecznik PiS nie chce przeprosić” - czytamy.
„Co Dobrosz-Oracz wycięła, a co powiedziałem w trakcie nagrania”
Rzecznik PiS postanowił odpowiedzieć na to w serwisie X. Jak podkreślił w swoim wpisie, nie zamierzał zabierać głosu „z racji tego, iż sytuacja dotyczy intymnych okoliczności p. poseł Katarzyny Piekarskiej”.
Ale to co zrobiła aktywistka TVP J. Dobrosz-Oracz z naszą wymianą zdań- bo ciężko ten atak na mnie nazwać rozmową jest odrażające i pokazuje ich metody! Dobrosz- Oracz żeruje nawet na chorobie. Coś obrzydliwego! ⛔️ Co Dobrosz-Oracz wycięła, a co powiedziałem w trakcie nagrania
— napisał Bochenek, podając w szczegółach prawdziwy kontekst wydarzeń.
➡️wbrew temu co materiał sugeruje NIE patrzylem w telefon dla rozrywki, ale szukałem w nim numeru do jednego z lekarzy z klubu PiS, aby Pani poseł Piekarskiej pomóc i to powiedziałem w trakcie tej rozmowy, a to wycięto❗️; Pomoc udało się wezwać,bo na sali wciąż obecna była p. poseł Katarzyna Sójka, której szczerze dziękuję;
➡️ wbrew insynuacjom Dobrosz-Oracz- jeżeli ktokolwiek zlekceważył p. poseł Piekarską to byli jej koledzy z PO z ław rządowych, którzy obrócili się na pięcie, wtedy kiedy posłowie naszej partii prosili o pomoc i sami jej udzielali p. poseł Piekarskiej; po zdarzeniu kontaktowałem się z p. poseł(mam smsy); to też powiedziałem w trakcie nagrania, a to wycięto!
— czytamy.
➡️ p. poseł Piekarska podeszła wzburzona do mnie na sali sejmowej w trakcie rozmowy telefonicznej (co widać na sejmowych nagraniach), a ja chcąc zrozumieć o czym dokładnie mówi, wstalem i poprosiłem o pokazanie na telefonie o jaki konkretnie materiał chodzi ( p. poseł pierwotnie wspominała o jakimś spocie); gdy tylko się podniosłem p. poseł upadła; wtedy wszyscy zdezorientowani i zaskoczeni sytuacją posłowie PiS zaczęliśmy organizować pomoc dla p. poseł; jej koledzy z klubu PO- niewzruszeni- opuścili salę obrad
— dodał.
Jak spuentował Bochenek, „ewidentnie grunt pali się pod nogami w rządowej TVP jeżeli nawet z takich sytuacji chcą robić tępą propagandę i odwracają kota ogonem”.
Są paskudni!
— skwitował swój wpis.
Katarzyna Piekarska zasłabła w Sejmie
Przypomnijmy, w czerwcu posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska zasłabła na sali plenarnej Sejmu. Do niepokojącego zdarzenia doszło podczas przerwy w bloku głosowań proceduralnych. Stało się to po tym, jak prowadziła ona ożywioną dyskusję z politykami Prawa i Sprawiedliwości przy ich ławach poselskich.
Katarzyna Piekarska podeszła do jednego z naszych posłów z pretensjami po głosowaniu, była rozemocjonowana. (…) Po tym, jak zasłabła, krzyczeliśmy o pomoc i staraliśmy się ocucić posłankę. Pomogła jej Katarzyna Sójka, która jest lekarzem
— przekazał wówczas poseł PiS Kazimierz Smoliński w rozmowie z Fakt.pl. Reporterzy obecni na sali plenarnej opowiadali, że w tamtym momencie było bardzo duszno.
Czytaj także
olnk/X/wPolityce.pl/”Fakt”
