Miller ostro o Dobrosz-Oracz: Propagandystka w banderowskiej TVP
Miller ostro odpowiada Dobrosz-Oracz: Propagandystka w banderowskiej TVP

Były premier i były lider SLD we wpisie zamieszczonym w serwisie X skrytykował dziennikarkę TVP w likwidacji Justynę Dobrosz-Oracz. „Gdyby pani Dobrosz-Oracz była dziennikarką, a nie propagandystką w banderowskiej TVP, zauważyłaby, że już dawno, bo w styczniu 2014 roku, w imieniu SLD, złożyłem u marszałka Sejmu projekt uchwały w sprawie wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i szowinistycznych na Ukrainie” - napisał.
Były premier i były lider SLD we wpisie zamieszczonym w serwisie X skrytykował dziennikarkę TVP w likwidacji Justynę Dobrosz-Oracz. „Gdyby pani Dobrosz-Oracz była dziennikarką, a nie propagandystką w banderowskiej TVP, zauważyłaby, że już dawno, bo w styczniu 2014 roku, w imieniu SLD, złożyłem u marszałka Sejmu projekt uchwały w sprawie wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i szowinistycznych na Ukrainie” - napisał.
Justyna Dobrosz-Oracz niedawno w programie „Pytanie dnia” rozmawiała z Markiem Borowskim, czyli byłym partyjnym kolegą Millera.
Mocna krytyka
Rozmowa kontrowersyjnej dziennikarki nie spodobała się Leszkowi Millerowi.
Pani Dobrosz-Oracz w niedawnym wywiadzie z Markiem Borowskim sugerowała, że moja przemiana ze zwolennika w krytyka działań władz ukraińskich ma podejrzany charakter i trudno ją racjonalnie wyjaśnić
— stwierdził były premier w swoim wpisie w serwisie X.
Gdyby pani Dobrosz-Oracz była dziennikarką, a nie propagandystką w banderowskiej TVP, zauważyłaby, że już dawno, bo w styczniu 2014 roku, w imieniu SLD, złożyłem u marszałka Sejmu projekt uchwały w sprawie wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i szowinistycznych na Ukrainie
— wskazał.
Projekt ten nie został poddany żadnej procedurze przez ówczesnego marszałka Sikorskiego
— przypomniał Miller.
Jeszcze w tym samym roku, przemawiając w Sejmie, przytoczyłem fakty świadczące o postępującej banderyzacji Ukrainy. Zaniepokojenie rozwojem sytuacji wyrażałem również w licznych felietonach publikowanych w „Super Expressie”
— dodał.
Problem
Miller podkreślił, że swoje stanowisko wyraża od dawna.
Przez lata moje ostrzeżenia spotykały się z milczeniem władz albo z zarzutem, że podważają polską rację stanu i służą rosyjskiej narracji
— napisał.
Dopiero obcesowe i konfrontacyjne zachowanie Wołodymyra Zełenskiego sprawiło, że część polityków i dziennikarzy zaczęła dostrzegać problem. Pozostaje pytanie, czy jest to trwałe otrzeźwienie, czy tylko chwilowa i koniunkturalna zmiana nastrojów
— ocenił.
