Tuż po tym jak doktor Emil Jędrzejewski, sygnalista, zwolniony wcześniej ze szpitala Południowego, pojawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i w związku z tym, że w ciągu zaledwie kilkunastu godzin, nie był w stanie znaleźć sobie pełnomocnika, nie odpowiadał na pytania prokuratora, na wielką skalę zaczęła się jego dyskredytacja.
Zdecydowany sygnał do atakowania i podważania wiarygodności sygnalisty, dał premier Donald Tusk, który na platformie X napisał „ Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni”
Wpis Tuska rozpoczął ataki na dr. Jędrzejewskiego dokonywane przez czołowych polityków Platformy, którzy w programach publicystycznych ,a także we wpisach na portalach społecznościowych, nie zostawiali na nim suchej nitki.
Także dziennikarze mediów wspierający rząd Tuska, zawsze i wszędzie, zaczęli podważać wiarygodność dr Jędrzejewskiego, ba nawet rzecznik Prokuratury Okręgowej publicznie zażądał od niego dostarczenia dowodów, na to o czym mówił w wywiadzie w Kanale Zero, choć to przecież właśnie ta instytucja jest od poszukiwania i dostarczenia dowodów.
Przypomnijmy, że blisko już dwa tygodnie temu, opinię publiczną zbulwersowała informacja opublikowana w Wirtualnej Polsce o zarobkach lekarza i jednocześnie działacza Koalicji Obywatelskiej, który jako koordynator na SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie, a także dzięki zatrudnieniu w 3 innych placówkach ochrony zdrowia w stolicy, zarobił tylko w roku 2025 ok. 1,6 mld zł.
Ponieważ był radnym jednej z dzielić w Warszawie był zobowiązany wypełniać deklarację majątkową, a w niej umieścić wszystkie dochody uzyskane między innymi zatrudnienia i stąd to szokujące wynagrodzenie, przedostało się do informacji publicznej.
Co więcej okazało się, że był koordynatorem na SOR, będąc ciągle początkującym lekarzem bez specjalizacji, a więc niezgodnie z prawem, wg wysokich rynkowych stawek, tylko dlaczego, że był szefem młodzieżówki Platformy i aktywnym uczestnikiem jej kampanii wyborczej do Parlamentu w 2023 roku i kampanii prezydenckiej Rafała Trzaskowskiego w 2025 roku.
Z informacji publikowanych przez media głównie Wirtualną Polskę i przekazywanych przez Kanał Zero, wynika, że lekarz „pracował” w tym szpitalu przeciętnie po 331 godzin miesięcznie, a więc po 11 godzin dziennie i to przez 7 dni w tygodniu i jednocześnie był zatrudniony w 3. innych palcówkach ochrony zdrowia ochrony zdrowia w Warszawie, a także wypełniał mandat radnego dzielnicy i brał udział w wielu wydarzeniach politycznych organizowanych przez Platformę.
Te wręcz absurdalne ilości godzin pracy były akceptowane przez jego bezpośrednich przełożonych, a także zarząd szpitala, bo jest on spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, której prezesem jest była wiceminister w resorcie ochrony zdrowia w 2015 roku , a więc w rządzie premier Ewy Kopacz.
Nie ulega więc wątpliwości, że „wypracowanie” tak wysokiego wynagrodzenia przez młodego lekarza bez specjalizacji, było możliwe tylko dlatego ,że był szefem młodzieżówki Platformy i bliskim współpracownikiem ministra Kierwińskiego, a jego przełożeni byli także związani z tą partią, tak jak wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Ale skoro Donald Tusk uznał ,że ten gigantyczny skandal da się z jednej strony „rozsmarować” poprzez uznanie, że to wynik błędów systemowych w ochronie zdrowia, to z drugiej, nie będzie trzeba”zrzucać z sań” żadnego z ważnych polityków Platformy, poza samym winowajcą, który szybko zrezygnował z członkostwa w tej partii. Ale i jego nie zostawiono bez silnej pomocnej ręki, jego obrońcą został znany adwokat Jacek Dubois, obrońca wielu polityków Platformy i kandydat tej partii do Trybunału Stanu, ba został w nim zastępcą przewodniczącego. Rafał Trzaskowski, który jak prezydent Warszawy jest organem założycielskim dla Szpitala Południowego, wymienił Zarząd i Radę Nadzorczą tej spółki i uważa, że jest już po sprawie, w takim duchu występował na ostatniej sesji Rady Warszawy, która zresztą głosami radnych Platformy, dała mu absolutorium za rok 2025.
Prokuratura Okręgowa wyznaczyła przesłuchanie dr. Jędrzejewskiego już na dzisiaj, najprawdopodobniej dojdzie do niego już z udziałem jego pełnomocnika, ale w mediach wspierających rząd Tuska, trwa wręcz festiwal podważania jego wiarygodności.
Ba podważany jest nawet jego status sygnalisty, bo zdaniem tych mediów miał spór ze szpitalem, z którego został zwolniony, także informacje które przekazał podczas wywiadu w Kanale Zero, dziennikarze tych mediów uważają za niewiarygodne.
Zapewne jutro przed i po przesłuchaniu w Prokuraturze, dr Jędrzejewski będzie musiał przejść przez szpaler dziennikarzy, którzy dostali od swoich szefów zrobienie wszystkiego ,aby go zdyskredytować w oczach opinii publicznej. Zdecydowany sygnał do dyskredytowania dr. Jędrzejewskiego, dał w poprzednim tygodniu Donald Tusk i wszyscy, którzy go wspierają, politycy, dziennikarze i instytucje państwa, takie jak prokuratura, karnie wykonują ten sygnał już od od tygodnia.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763806-tusk-dal-sygnal-politycy-po-przystapili-do-ataku-na-sygnaliste
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.