Na sali plenarnej Sejmu nie było dziś ani premiera Donalda Tuska, ani ministra Marcina Kierwińskiego, ani szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Był za to szef KPRP Zbigniew Bogucki, który odniósł się do nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, jak również - narracji premiera Donalda Tuska o tym, że nadużycia nie mają barw partyjnych.
Afera w Szpitalu Południowym była głownym tematem wystąpienia prezydenckiego ministra w Sejmie. Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę, że na sali brakuje premiera i dwójki ministrów, którzy powinni być szczególnie zainteresowani nieprawidłowościami w ursynowskiej placówce.
Szanowny panie marszałku, wysoki Sejmie, Rado Ministrów - dzisiaj bardzo mocno zdekompletowana, bo nie ma ani premiera Tuska, ani ministra Kierwińskiego. Nie ma też pani minister zdrowia. Myślę, że wiemy, dlaczego tych państwa dzisiaj podczas tej debaty nie ma
— powiedział na początku.
Myślę też, że wszystkim Polakom, ale w sposób szczególny polskim pacjentom, ich rodzinom. Także 100 tys. Polaków, którzy w ostatnim roku stracili pracę, zostali bezrobotni - tutaj zwracam się do pana ministra Domańskiego - którzy mogą tylko marzyć o takich wynagrodzeniach, jak bardzo młody działacz Platformy Obywatelskiej, który zarobił w ciągu tego roku kiedy 100 tys. Polaków straciło pracę, 1,6 mln zł w patologicznych warunkach, do czego właściwie się przyznaje, ale nie chce się do tego przyznać na koniec Donald Tusk
— zwrócił uwagę minister Bogucki.
Czytaj także
Jaki „znaczek partyjny” mają patologie w Szpitalu Południowym?
I odniosę się do tego uzasadnienia, bo w uzasadnieniu tej ustawy nie ma prawdziwego powodu, że nagle państwo na chwilę z tych wakacji, które macie na bieżąco, wróciliście i postanowiliście w bardzo szybkim czasie przedłożyć ustawę dotyczącą pewnego uporządkowania wynagrodzeń medyków. Chociaż też nie chcecie słuchać opozycji, nie chcecie przyjąć poprawek tak, żeby transparentne były procesy i konkursy dotyczące medyków
— dodał szef Kancelarii Prezydenta.
Przechodzę do tego, co powiedział w kontekście tej ustawy premier Tusk, którego dzisiaj nie ma. Otóż, cytuję: „te wynaturzenia nie mają koloru jednej partii, te wynaturzenia nie mają tylko politycznego znaczka”. Czy tak jest rzeczywiście, szanowni państwo?
— zastanawiał się Zbigniew Bogucki.
Prześledźmy bardzo spokojnie i uczciwie tę sytuację. Szpital Południowy zarządzany przez kogo? Przez prezydenta z Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. On ma konkretny znaczek, jest z konkretnej partii politycznej. Kolejna rzecz: ten młody aparatczyk partyjny, który zarobił 1,6 mln zł, to jest przecież radny Koalicji Obywatelskiej. To jest konkretne ugrupowanie, konkretna partia polityczna i konkretny znaczek. Ten młody człowiek to wychowanek nieobecnego dzisiaj ministra Kierwińskiego. Pan minister Kierwiński także jest z Koalicji Obywatelskiej i ma konkretny znaczek
— przypomniał.
Premier powinien przeprosić?
Panie premierze, te wynaturzenia i patologie w słuzbie zdrowia mają znaczek Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej i nie można przed tym uciekać
— zaznaczył szef KPRP.
Zamiast uciekać, dzisiaj chować jak struś głowę w piasek, zabierać ze sobą Minister Zdrowia, zabierać ze sobą ministra Kierwińskiego, żeby broń Boże na ten temat nie dyskutować, jak najciszej nad tą trumną, panie premierze, powinien pan wyjść tutaj, w Wysokim Sejmie, i przeprosić Polaków, tych pacjentów, którzy nie mogą dostać się do lekarza, którzy czekają w kolejkach, których państwa nieudolne rządy odsyłały, odsyłały z zabiegów planowych ratujących życie i zdrowie w zeszłym roku
— dodał.
Także wobec tych 100.000 Polaków, którzy stracili w ostatnim roku pracę, nie ma pan odwagi, Panie Premierze Tusk, stanąć tutaj, powiedzieć: ,,Przepraszam. To jest nasza wina. To jest nasz znaczek. To jest nasza patologia”. A powinien pan to zrobić
— podkreślił.
„Cała Polska byłaby takim Szpitalem Południowym”
Gdyby wybory prezydenckie, co się nie stało dzięki mądrości i przezorności Polaków, wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski, to patologie Szpitala Południowego mielibyśmy w całej Polsce. Cała Polska byłaby takim Szpitalem Południowym. Dlaczego? Dlatego, że saloniki vipowskie dla funkcjonariuszy partyjnych, a dla reszty czekanie w kolejkach, dla reszty porody na SOR i pogarda. Polacy na to nie pozwolili i prezydent na to również nie pozwoli
— powiedział Bogucki.
I na koniec zwrócę się już do ministra obrony narodowej, pana wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. Pan był, panie premierze, łaskaw powiedzieć do prezydenta i do opozycji, że siedzą w oślej ławce. Patrząc na pana dzisiaj, panie premierze, kiedy pan jest osamotniony, można powiedzieć został pan wystawiony na spalonym. Donald Tusk i jego przyboczni rozgrywają dzisiaj tę grę, a pan został na spalonym. Dzisiaj to ława rządowa jest taką ławą, o której pan mówił
— podsumował.
X/sejm.gov.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763011-patologie-w-szpitalu-bogucki-do-tuska-powinien-pan-przeprosic
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.