W sieci zawrzało po nieoficjalnej informacji Radia Wnet o zatrzymaniu dziennikarza Leszka Kraskowskiego. Jeden z komentatorów na platformie X sugerował, że powodem działań policji mógł być wpis dziennikarza, który wzywał funkcjonariuszy, by zatrzymali człowieka, grożącego mu nożem i nakazującego, by „odpie…lił się do Pińskiego i Giertycha”. Kraskowski napisał też, że przez bezczynność policji zamierza „wziąć sprawy w swojej ręce”. Na zdjęciach z podobnymi wpisami widać broń palną. Do zatrzymania dziennikarza odniósł się też Roman Giertych.
Tymczasowe aresztowanie?
Leszek Kraskowski, jak podało „Wnet”, miał zostać zatrzymany na polecenie Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Ostatnio dziennikarz ostro krytykował Romana Giertycha, posła KO, ws. Polnordu.
Według nieoficjalnych informacji komentator na X - podpisany jako John Bingham, Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Kraskowskiego.
Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu L. Kraskowskiego. To ten sam sąd, w którym orzeka sędzia, wobec którego dziennikarz skierował pozew za „pomyłkę” w piśmie procesowym
— czytamy we wpisie.
Jak podało nieoficjalnie Radio Wnet, Leszek Kraskowski miał już usłyszeć zarzuty dotyczące gróźb karalnych i związane z bronią palną.
„Jeśli nie podniesiecie swoich tłustych…”
Zdaniem komentatora X bezpośrednim powodem do zatrzymania dziennikarza mogły być jego wpisy w mediach społecznościowych. W jednym z nich, nie przebierając w słowach, wzywał policję do działania, bo czuł się zagrożony.
Chłopaki z policji. Jeśli nie podniesiecie swoich tłustych dp z krzeseł i nie zamkniecie w areszcie człowieka, który w piątek groził mi nożem, jeśli „do końca maja nie odpie**lę się od Pińskiego i Giertycha i nie wyjadę do Albanii”, to - zgodnie z tym do czego namawiał prezydent Wałęsa, wezmę sprawy w swoje ręce
— pisał dziennikarz, który swój wpis opatrzył zdjęciem z bronią..
„Nie jestem wdzięczny ekipie”
W innym wpisie dziennikarz poinformował, że „wziął sprawy we własne ręce” i poszedł na strzelnicę, dzięki czemu poczuł się o 30 lat młodszy, ale nie jest za to wdzięczny „ekipie Donalda Tuska”.
Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Polska Policja mnie nie obroni - co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Weekend na strzelnicy, jak we wczesnych latach 90. Ale nie jestem wdzięczny ani trochę ekipie Donalda Tuska za to, że dzisiaj czuję się 30 lat młodszy.
Giertych donosi ws. Kraskowskiego
Inny publicysta, Cezary Gmyz, przypomniał pochodzenie i czas zrobienia zdjęcia z bronią maszynową.
Zdjęcie z pierwszej połowy lat 90, kiedy w „Życiu” zorganizowaliśmy prowokację dziennikarską w odpowiedzi na twierdzenia, komendanta policji, że w Warszawie nie da się nielegalnie kupić broni. Leszek Kraskowski poszedł na Różyc i od ręki kupił giwerę i amunicję. Następnie zaniósł na konferencję komendanta i przekazał broń w świetle jupiterów zdjęcie zostało zrobione w redakcji w dawnym domu towarowym Praga
— wspominał Gmyz.
Inaczej to widzi sam Roman Giertych. Poseł KO potwierdził niejako zatrzymanie Kraskowskiego. Zrobił to we wpisie odnoszącym się do innej sprawy związanej w publikacją Szymona Jadczaka.
Tymczasem przyjaciel Jadczaka pan Leszek K. miał nielegalnie broń i został zatrzymany za groźby jej użycia.
— napisał Giertych.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762245-znany-dziennikarz-w-areszcie-jest-reakcja-giertycha
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.