Władysław Kosiniak-Kamysz i Marcin Kierwiński nie spełnili radości Donaldowi Tuskowi. Ministrowie rządu koalicji 13 grudnia próbowali uderzyć w BBN oraz jego szefa Bartosza Grodeckiego. Powodem opublikowanie przez BBN zdjęcia z uroczystości polskich komandosów w Krakowie. Zarówno szef MON jak i MSWiA wykazał oporność na fakty, co nie umknęło uwadze ich adwersarzom.
Onet napisał w czwartek, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym widać odsłonięte twarze komandosów i oficerów służb specjalnych. Portal wskazał, że zdjęcia z uroczystości zamieścił też Sztab Generalny Wojska Polskiego, jednak wizerunki większości żołnierzy były na nich zamazane.
Wojskowe instytucje przerzucają się odpowiedzialnością, a eksperci i byli dowódcy alarmują: to podanie na tacy kluczowych danych naszych żołnierzy
— stwierdzono w artykule.
BBN odpowiedziało na publikację Onetu w serwisie X, wskazując, że otrzymało od organizatora uroczystości z okazji Święta Wojsk Specjalnych serię zdjęć do wykorzystania w materiałach informacyjnych. Dodało, że na części z nich twarze niektórych osób zostały zamazane, na innych były widoczne.
Zdjęcie, które Biuro opublikowało na portalu X, nie zawierało anonimizacji wizerunków, co oznacza, że organizatorzy uroczystości nie widzieli przeciwwskazań, by je w takiej formie udostępnić opinii publicznej
— oświadczyło BBN. Podkreśliło, że podobną odpowiedź skierowało do dziennikarzy Onetu.
Zarzuty skierowane wobec BBN, sformułowane w przywołanym tekście (Onetu - przyp. PAP) uważamy za bezzasadne
— napisało BBN.
Wpis na X zamieścił też zastępca szefa BBN gen. bryg. rez. Mirosław Bryś.
Powaga państwa polega na odróżnianiu rzeczywistych zagrożeń od medialnych sensacji. Mówimy o zdjęciu, które od wielu dni funkcjonuje publicznie, przedstawia osoby pełniące jawne funkcje i zostało przekazane w takiej formie przez organizatora wydarzenia
— wskazał. Dodał, że należy „zachować proporcje i odróżniać rzeczywiste zagrożenia od polityczno-medialnej histerii i zwykłych manipulacji”.
Grodecki wyjasnia Kierwińskiego
Do publikacji portalu odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Panie ministrze Bartoszu Grodecki, BBN mógłby po prostu przeprosić, a tak robicie z tej ważnej przecież instytucji mem…
— napisał na portalu X.
Czytaj także
Panie Ministrze Marcinie Kierwiński, bezpieczeństwo państwa to zbyt poważna sprawa, by sprowadzać je do memów i politycznych uszczypliwości. Stanowisko BBN zostało przedstawione. Fakty są znane. […] A skoro rozmawiamy o bezpieczeństwie, warto poinformować obywateli, czy procedury i wadliwy system selekcji zdarzeń alarmowych w Centrach Powiadamiania Ratunkowego (CPR) zostały już naprawione i czy system działa już dziś poprawnie. To kwestia, która ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polaków, a odpowiada za nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które nie może unikać odpowiedzialności przenosząc ją na podległe służby. Fakty powinny wyprzedzać emocje. Zawsze
— odpowiedział szef BBN Bartosz Grodecki.
Kosianiak-Kamysz
Do dyskusji włączył się również Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dla bezpieczeństwa Polek i Polaków lepiej by było, gdyby urzędnicy BBN zamiast wojenkami politycznymi i wszczynaniem kłótni z MON poważnie traktowali obowiązki i nie publikowali wizerunków komandosów jednostek specjalnych. Bez względu na okoliczności, to działanie niedopuszczalne
— napisał szef MON na portalu X.
Przecież BBN jasno poinformowało, że opublikowali zdjęcia, które dostali do wykorzystania od… organizatora uroczystości z okazji Święta Wojsk Specjalnych - podległych ministrowi obrony. To chyba Pan, nie? I kto tu się zajmuje politycznymi wojenkami?
— czytamy w ripoście Radosława Fogla.
Wyjaśnienia rzecznika
Organizatorem uroczystości z okazji Święta Wojsk Specjalnych w Krakowie było Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych. Według Onetu, rzecznik DKWS ppłk Mariusz Łapeta na początku próbował odwieść dziennikarzy od opisania tej historii, twierdząc, że jest nieistotna, bo wszystkie znajdujące się na fotografiach osoby pełnią jawne funkcje. W oficjalnym mailu rzecznik przekazał, że „z uwagi na obecność mediów podczas tego typu wydarzeń w obiegu mogą funkcjonować różne wersje materiałów, wynikające z etapu ich przygotowania do publikacji”.
W przypadku tego konkretnego zdjęcia o charakterze zbiorowym przedstawiającego ogół uczestników, zastosowane formy opracowania są prawidłowe i mieszczą się w obowiązujących zasadach udostępniania materiałów informacyjnych
— brzmi odpowiedź rzecznik zacytowana przez portal.
xyz/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761883-zenujaca-szarza-na-bbn-sromotna-porazka-ministrow-tuska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.