Jabłoński:Blokada KPO oznaczałaby, że UE niszczy sama siebie
Polska nie dostanie środków z KPO? Wiceszef MSZ: Oznaczałoby to, że Unia Europejska zaczyna sama siebie niszczyć od środka

"Jeśli próba pozbawienia Polski tych pieniędzy osiągnęłaby skutek, to byłoby to bardzo szkodliwe. Nawet nie aż tak bardzo dla nas, bo my jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić".
Jeśli próba pozbawienia Polski pieniędzy z Funduszu Odbudowy i Funduszu Spójności osiągnęłaby skutek byłoby to sygnałem, że UE zaczyna sama się niszczyć od środka – ocenił w czwartek wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.
CZYTAJ TAKŻE:
UE zniszczy siebie od środka
Jeśli próba pozbawienia Polski tych pieniędzy osiągnęłaby skutek, to byłoby to bardzo szkodliwe. Nawet nie aż tak bardzo dla nas, bo my jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić, choć na pewno będzie to duże utrudnienie, ale to byłby bardzo mocny sygnał, że Unia Europejska zaczyna sama siebie niszczyć od środka
— powiedział Jabłoński w czwartek w TV Republika.
Wyraził przekonanie, że „jest motywacja przede wszystkim polityczna”.
Ta motywacja jest inicjowana nie tyle z Brukseli, ile z Warszawy z siedziby Platformy
— dodał.
Środki z KPO dla Polski
Polska może otrzymać w ramach Krajowego Planu Odbudowy 24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek z unijnego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii. Jako warunek wypłacenia Polsce pieniędzy w ramach KPO Komisja Europejska postawiła wywiązanie się z zobowiązań dotyczących zmian przepisów dyscyplinarnych w sądownictwie. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen zwróciła też pod koniec lipca uwagę na konieczność zastosowanie się przez Polskę do postanowienia TSUE i przywrócenia do orzekania zawieszonych sędziów, za niespełnienie tego warunku na Polskę została nałożona kara finansowa.
Rozmowy nt. KPO między polskim rządem, a KE trwają. 21 października, w Brukseli premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że do uzgodnienia z KE zostało 5 do 10 procent, czyli - jak podkreślił - niewiele.
Jeśli chodzi o KPO to mam wrażenie, że jesteśmy coraz bliżej, mimo że rzeczywiście kilka procent tych uzgodnień jeszcze cały czas nas dzieli
— powiedział
„Rzeczpospolita” napisała niedawno, że oprócz wstrzymania środków na KPO (24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek z unijnego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii), „teraz pod znakiem zapytania stoi też ponad 75 mld euro z tzw. normalnego budżetu w ramach polityki spójności” na lata 2021-2027.
Polska może zacząć realizować projekty, bo cztery programy operacyjne zostały już przez KE zaakceptowane, ale nie może liczyć na to, że Komisja opłaci przysłane do Brukseli rachunki
— napisała „Rz”.
W komentarzu dla PAP komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski oświadczył, że kwestie dotyczące reformy sądownictwa w Polsce nie mają wpływu na fundusze spójności.
wkt/PAP
