40 parlamentarzystów wyrzuconych z PiS!40 parlamentarzystów wyrzuconych z PiS!
Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało o wykluczeniu z partii 38 posłów i 2 senatorów związanych z klubem Rozwój Plus, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Decyzja jest konsekwencją opuszczenia klubu PiS i utworzenia nowego klubu parlamentarnego.
W czwartek Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS podjął decyzję o wykluczeniu z partii 38 posłów i 2 senatorów, wchodzących w skład klubu Rozwój Plus, w tym b. premiera Mateusza Morawieckiego
- przekazał PAP rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. Mają oni 7 dni na odwołanie się od decyzji - dodał.
W stosunku do wszystkich sąd dyscyplinarny uznał, że ciężko naruszyli oni statut Prawa i Sprawiedliwości poprzez to, że opuścili klub parlamentarny PiS i wstąpili do nowego klubu parlamentarnego
- powiedział PAP Karski.
Sprawa Morawieckiego
Podkreślił, że w stosunku do Morawieckiego sąd dyscyplinarny dodatkowo uznał, że „3 sierpnia publicznie ogłosił tworzenie konkurencyjnej w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości nowej partii politycznej”. Doprecyzował, że w stosunku do innych osób nie padła taka deklaracja.
Co z europosłami?
Karski zaznaczył, że sąd nie rozpoznawał w czwartek przypadków trzech europosłów, którzy są członkami stowarzyszenia „Rozwój Plus” - Piotra Müllera, Michała Dworczyka oraz Waldemara Budy. Doprecyzował, że europosłowie nie tworzyli nowego klubu parlamentarnego, w związku z czym „decyzja (Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego) ich nie dotyczy”.
Na razie nie jest planowane, aby rozpatrywać ich sprawy. Tutaj kryterium było takie, czy ktoś naruszał punkt statutu PiS dotyczący opuszczenia klubu parlamentarnego PiS, tym bardziej czy nie przystąpił do innego
- dodał.
Morawiecki nie odpisał
Karski poinformował, że 40 parlamentarzystów ma siedem dni na odwołanie się od decyzji. W przypadku braku odwołania, po tym czasie - jak dodał - oficjalnie przestaną być członkami PiS. Wyjaśnił, że jeśli któryś z parlamentarzystów odwoła się od decyzji, wówczas zbierze się Koleżeński Sąd Dyscyplinarny, choć w innym składzie, i ponownie oceni sytuację.
Pytany, czy rozmawiał indywidualnie z kimś spośród 40 wykluczonych osób, Karski potwierdził. Jak mówił, z częścią osób widział się na spotkaniach lub rozmawiał telefonicznie, inne napisały w prywatnej wiadomości, że - ich zdaniem - nie są już członkami PiS, a z paroma osobami zupełnie nie miał kontaktu. Wśród nich wymienił m.in. Morawieckiego. Karski powiedział, że b. premier otrzymał dwie wiadomości SMS z informacją o prowadzeniu postępowania w jego sprawie oraz z prośbą o ustosunkowanie się do sytuacji.
Morawiecki nie odpisał na żadną z wiadomości, ale nie mam do niego pretensji
- dodał.
Klub Rozwój Plus tworzą, obok Morawieckiego, również dotychczasowi posłowie PiS: Anna Baluch, Ryszard Bartosik, Zbigniew Chmielowiec, Anna Cicholska, Janusz Cieszyński, Michał Cieślak, Elżbieta Duda, Szymon Giżyński, Robert Gontarz, Marcin Gwóźdź, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Fryderyk Kapinos, Łukasz Kmita, Maria Koc, Wiesław Krajewski, Andrzej Kryj, Krzysztof Kubów, Anna Kwiecień, Krzysztof Lipiec, Marzena Machałek, Grzegorz Macko, Monika Pawłowska, Grzegorz Puda, Paweł Rychlik, Olga Semeniuk-Patkowska, Łukasz Schreiber, Sławomir Skwarek, Mirosława Stachowiak-Różecka, Krzysztof Szczucki, Szymon Szynkowski vel Sęk, Ryszard Terlecki, Włodzimierz Tomaszewski, Sylwester Tułajew, Piotr Uściński, Wojciech Zubowski i Ireneusz Zyska.
Posłowie spoza partii PiS, którzy dołączyli do nowego klubu to: Andrzej Gut-Mostowy, Marek Jakubiak i Agnieszka Ścigaj. W klubie parlamentarnym Rozwój Plus są też senatorowie Włodzimierz Bernacki i Ryszard Majer.
Do stowarzyszenia byłego premiera przystąpił też prezydent Tarnobrzega (woj. podkarpackie) Łukasz Nowak.
Reakcja Rozwoju Plus
Sprawę w rozmowie z Wirtualną Polską skomentował poseł Rozwoju Plus Szymon Szynkowski vel Sęk.
To tylko potwierdza wcześniejsze deklaracje prezesa i rzecznika dyscyplinarnego partii. Żałuję, że Prawo i Sprawiedliwość upatruje źródeł swojego szybkiego sukcesu w wyrzuceniu byłego premiera oraz kilkudziesięciu posłów i posłanek. Niemniej jednak nie obrażam się i życzę Prawu i Sprawiedliwości, mimo wszystko, jak najlepiej
- powiedział.
Sami koncentrujemy się w tej chwili na przygotowaniu atrakcyjnej alternatywy dla rządów Donalda Tuska, która będzie alternatywą o charakterze programowym, a nie uwikłaniem się w jakieś emocje, w szczególności dotyczące dyskusji po prawej stronie na temat statutu i wykluczeń
- dodał.
as/źr. wPolityce.pl za WP.pl i PAP
