Goście Michała Rachonia w programie „Woronicza 17” dyskutowali między innymi na temat wydarzeń, które miały miejsce na Krakowskim Przedmieściu podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Jak stwierdził Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta, można mieć różne oceny i spierać się politycznie, ale tego rodzaju aktywności są niezrozumiałe.
Z przykrością stwierdzam, że na Krakowskim Przedmieściu pojawiają się osoby, których celem jest zakłócanie uroczystości, przeszkadzanie tym, którzy przyszli się pomodlić. Możemy mieć różne oceny i spierać się politycznie, ale nie rozumiem tego rodzaju aktywności. Niezależnie od tego, jaki rekwizyt będą te grupy trzymały w ręku, to te zachowania zasługują na dezaprobatę. To do niczego dobrego nie prowadzi
— powiedział Paweł Mucha.
Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej zapytany o akcję kolegów z opozycji z białymi różami w sejmie odpowiedział, że nikt nie zamierza używać przemocy.
Emocje są już na takim poziomie, że pojawiają się zarówno między uczestnikami manifestacji jak i kontrmanifestacji. *W czasach rządów PO miesięcznice przebiegały bardzo swobodnie i spokojnie. Niestety 5 miesięcy temu, kiedy wprowadzono ustawę zakazującą kontrmanifestacji, pojawiły się problemy. Coraz więcej osób jest na kontrmanifestacjach. Te miesięcznice się wypalają wraz z ucieczką Berczyńskiego, który skompromitował śledztwo
— stwierdził Grabiec.
Zapytany o to, jak zinterpretuje udział polityków PO w skandalu, jakim było budowanie krzyża z puszek po piwie, prowokowanie ludzi w tygodniach bezpośrednio po samej katastrofie, Grabiec odpowiedział, że insynuacje stały się modelem przekazu w TVP.
Fakty są takie, że za czasów PO było spokojnie. Happeningi nie są metodą polityczną PO. Źródłem tego napięcia są słowa pełne nienawiści, które padały ust polityków PiS. Pamięć ofiar smoleńska jest brukana przez polityków. Prezes Kaczyński wykorzystuje katastrofę do celów politycznych. Te haniebne słowa to tego efekt
— dodał Grabiec.
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślił, że rozmowa dotyczy spraw fundamentalnych. Przypomniał, że kiedy jeden z posłów PO został zaatakowany, to stanął w jego obronie, bo takie są zasady.
Jeżeli politycy PO tłumaczą to, co stało się na Krakowskim Przedmieściu, to tak, jakby przyznawali się do winy. Są jednak kwestie ponadto wszystko. Każdy z nas był na grobie kogoś bliskiego. To świadectwo naszego człowieczeństwa. Mamy obowiązek dbać o pamięć po zmarłych. Kiedy brat pojechał do brata, próbuje się za niego pomodlić, w tym czasie grupa nachalnych ludzi mu przeszkadza. Wyobraźcie sobie, jak wy idziecie na grób i ktoś was prowokuje. Najgorsze jest to, że politycy opozycji nie umieją tego potępić tylko przyznają temu rację i winą obarczają Jarosława Kaczyńskiego. Polska podzieliła się na dwie grupy. Dla pierwszej z nich pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej jest ważna. Idą się modlić i oddać cześć. Druga grupa to ludzie, dla których ten dzień nic nie znaczy. Grupy, których bronicie, idą prowokować i opluć. Ich przekaz jest taki: „będziesz siedział”. Każdy z nas może wybrać, przy której grupie jest mu bliżej. Ta grupa to spadkobiercy tych wydarzeń, które zdarzyły się na Łączce. To prowokatorzy, którym w głowie tylko jedno – agresja. Ubecji tam pełno. To ludzie, którzy cieszą się z tego, że Lech Kaczyński leżał w błocie. Wy nie próbujecie tego potępić i to najlepiej o was świadczy
— powiedział Jaki odnosząc się do słów Grabca.
Zdaniem Piotra Zgorzelskiego, widać, że w Polsce następuje konfrontacja dwóch środowisk.
Dziwi, że skoro PiS potrafi przeforsować w nocy wiele rozwiązań legislacyjnych, nie jest w stanie zabezpieczyć spokoju takich demonstracji. Potępiamy takie zachowania. Dla nas jest to niedopuszczalne. Rozmawialiśmy z rodzinami posłów PSL, którzy zginęli i oni mówią, że comiesięczne demonstracje nie pozwalają im zakończyć żałoby i normalnie żyć. Chcą, żeby nie było tego napięcia, które coraz częściej ma charakter polityczny.
— powiedział poseł PSL.
Czytaj dalej na następnej stronie
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Goście Michała Rachonia w programie „Woronicza 17” dyskutowali między innymi na temat wydarzeń, które miały miejsce na Krakowskim Przedmieściu podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Jak stwierdził Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta, można mieć różne oceny i spierać się politycznie, ale tego rodzaju aktywności są niezrozumiałe.
Z przykrością stwierdzam, że na Krakowskim Przedmieściu pojawiają się osoby, których celem jest zakłócanie uroczystości, przeszkadzanie tym, którzy przyszli się pomodlić. Możemy mieć różne oceny i spierać się politycznie, ale nie rozumiem tego rodzaju aktywności. Niezależnie od tego, jaki rekwizyt będą te grupy trzymały w ręku, to te zachowania zasługują na dezaprobatę. To do niczego dobrego nie prowadzi
— powiedział Paweł Mucha.
Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej zapytany o akcję kolegów z opozycji z białymi różami w sejmie odpowiedział, że nikt nie zamierza używać przemocy.
Emocje są już na takim poziomie, że pojawiają się zarówno między uczestnikami manifestacji jak i kontrmanifestacji. *W czasach rządów PO miesięcznice przebiegały bardzo swobodnie i spokojnie. Niestety 5 miesięcy temu, kiedy wprowadzono ustawę zakazującą kontrmanifestacji, pojawiły się problemy. Coraz więcej osób jest na kontrmanifestacjach. Te miesięcznice się wypalają wraz z ucieczką Berczyńskiego, który skompromitował śledztwo
— stwierdził Grabiec.
Zapytany o to, jak zinterpretuje udział polityków PO w skandalu, jakim było budowanie krzyża z puszek po piwie, prowokowanie ludzi w tygodniach bezpośrednio po samej katastrofie, Grabiec odpowiedział, że insynuacje stały się modelem przekazu w TVP.
Fakty są takie, że za czasów PO było spokojnie. Happeningi nie są metodą polityczną PO. Źródłem tego napięcia są słowa pełne nienawiści, które padały ust polityków PiS. Pamięć ofiar smoleńska jest brukana przez polityków. Prezes Kaczyński wykorzystuje katastrofę do celów politycznych. Te haniebne słowa to tego efekt
— dodał Grabiec.
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślił, że rozmowa dotyczy spraw fundamentalnych. Przypomniał, że kiedy jeden z posłów PO został zaatakowany, to stanął w jego obronie, bo takie są zasady.
Jeżeli politycy PO tłumaczą to, co stało się na Krakowskim Przedmieściu, to tak, jakby przyznawali się do winy. Są jednak kwestie ponadto wszystko. Każdy z nas był na grobie kogoś bliskiego. To świadectwo naszego człowieczeństwa. Mamy obowiązek dbać o pamięć po zmarłych. Kiedy brat pojechał do brata, próbuje się za niego pomodlić, w tym czasie grupa nachalnych ludzi mu przeszkadza. Wyobraźcie sobie, jak wy idziecie na grób i ktoś was prowokuje. Najgorsze jest to, że politycy opozycji nie umieją tego potępić tylko przyznają temu rację i winą obarczają Jarosława Kaczyńskiego. Polska podzieliła się na dwie grupy. Dla pierwszej z nich pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej jest ważna. Idą się modlić i oddać cześć. Druga grupa to ludzie, dla których ten dzień nic nie znaczy. Grupy, których bronicie, idą prowokować i opluć. Ich przekaz jest taki: „będziesz siedział”. Każdy z nas może wybrać, przy której grupie jest mu bliżej. Ta grupa to spadkobiercy tych wydarzeń, które zdarzyły się na Łączce. To prowokatorzy, którym w głowie tylko jedno – agresja. Ubecji tam pełno. To ludzie, którzy cieszą się z tego, że Lech Kaczyński leżał w błocie. Wy nie próbujecie tego potępić i to najlepiej o was świadczy
— powiedział Jaki odnosząc się do słów Grabca.
Zdaniem Piotra Zgorzelskiego, widać, że w Polsce następuje konfrontacja dwóch środowisk.
Dziwi, że skoro PiS potrafi przeforsować w nocy wiele rozwiązań legislacyjnych, nie jest w stanie zabezpieczyć spokoju takich demonstracji. Potępiamy takie zachowania. Dla nas jest to niedopuszczalne. Rozmawialiśmy z rodzinami posłów PSL, którzy zginęli i oni mówią, że comiesięczne demonstracje nie pozwalają im zakończyć żałoby i normalnie żyć. Chcą, żeby nie było tego napięcia, które coraz częściej ma charakter polityczny.
— powiedział poseł PSL.
Czytaj dalej na następnej stronie
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/339672-zacieta-dyskusja-w-woronicza-17-grabiec-miesiecznice-sie-wypalaja-wraz-z-ucieczka-berczynskiego-jaki-grupy-ktorych-bronicie-ida-prowokowac-i-opluc
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.