Posłanka Kukiz‘15 Elżbieta Zielińska, odnosząc się do słów ciele Lecha Kaczyńskiego w błocie, powiedziała, że są skandaliczne i obrzydliwe.
Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek ich bronił. Wszyscy powinni się od nich odciąć. Zaczęło funkcjonować przyzwolenie na przemoc wobec człowieka o innych poglądach. Skandaliczne było pobicie Adama Borowskiego. Nie ma usprawiedliwienia na tego typu zachowania. Gdyby poszarpano np. pana Borusewicza, wszyscy by krzyczeli, że to faszyzm. Nie jest tak, ze mamy 2 grupy. Mamy też 3 grupę: która nie ma bezpośrednich związków z katastrofą smoleńską. Ale patrzy z pewnym zażenowaniem na to, co się dzieje, nie chce wojny polsko-polskiej. Ludzie są zmęczeni przemocą słowną i fizyczną. Chcieliby innego podejścia do debaty i drugiego człowieka. Społeczeństwo nie chce takiego funkcjonowania przestrzeni publicznej
— stwierdziła posłanka Kukiz‘15.
Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej stwierdził, że katastrofa smoleńska nas podzieliła, ale sam stara się być obiektywnym w tym procesie.
Nie odbieram prawa czczenia ofiar katastrofy, nawet co miesiąc, ale jeżeli to by się odbywało przede wszystkim w świątyniach czy na cmentarzu to jest to zrozumiałe. Mimo wszystko ta miesięczni przed Pałacem Prezydenckim ma charter wiecu politycznego
— mówił poseł.
Czy tego nie wolno robić? Dopominać się o wyjaśnienie tego rodzaju sprawy? Czy w przestrzeni politycznej nie należy poruszać także tak trudnych spraw?
— dopytywał Michał Rachoń.
Można i trzeba dyskutować. Przypominam, że PiS ma wszelkie instrumenty, żeby tę sprawę rozwiązać. Te działania, które podejmują Obywatele RP, czy inne osoby, zaapelowałbym do nich, że tego typu działania wywołują odwrotny efekt niż zamierzony. Zatrzymajmy przemoc i agresję. W przyszłości może to być niebezpieczne
— stwierdził Gryglas.
Według Jana Grabca, nie ma czegoś takiego, jak uroczystości partyjno-religijne.
Nie może być też tak, że Polaków nazywa się gorszym sortem, a innych nie
— mówił Grabiec.
Odpowiadając mu Patryk Jaki przypomniał o „cyrkach”, które miały miejsce w Sejmie za czasów PO.
Znam ludzi, którzy chodzą na groby swoich najbliższych codziennie. Proszę sobie wyobrazić, ze w Polsce jest taka grupa ludzi, która ma taką potrzebę co miesiąc i nie powinno się im tego zabraniać. Za czasów Janusza Palikota, co miesiąc były cyrki w Sejmie i przy tęczy i to było ok. Jeżeli wyjdziemy z założenia, że w sprawach homoseksualistów możemy manifestować co miesiąc, a w sprawach religijnych co rok, albo rzadziej, to to już jest patologia
— podkreślił Patryk Jaki.
wkt
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Posłanka Kukiz‘15 Elżbieta Zielińska, odnosząc się do słów ciele Lecha Kaczyńskiego w błocie, powiedziała, że są skandaliczne i obrzydliwe.
Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek ich bronił. Wszyscy powinni się od nich odciąć. Zaczęło funkcjonować przyzwolenie na przemoc wobec człowieka o innych poglądach. Skandaliczne było pobicie Adama Borowskiego. Nie ma usprawiedliwienia na tego typu zachowania. Gdyby poszarpano np. pana Borusewicza, wszyscy by krzyczeli, że to faszyzm. Nie jest tak, ze mamy 2 grupy. Mamy też 3 grupę: która nie ma bezpośrednich związków z katastrofą smoleńską. Ale patrzy z pewnym zażenowaniem na to, co się dzieje, nie chce wojny polsko-polskiej. Ludzie są zmęczeni przemocą słowną i fizyczną. Chcieliby innego podejścia do debaty i drugiego człowieka. Społeczeństwo nie chce takiego funkcjonowania przestrzeni publicznej
— stwierdziła posłanka Kukiz‘15.
Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej stwierdził, że katastrofa smoleńska nas podzieliła, ale sam stara się być obiektywnym w tym procesie.
Nie odbieram prawa czczenia ofiar katastrofy, nawet co miesiąc, ale jeżeli to by się odbywało przede wszystkim w świątyniach czy na cmentarzu to jest to zrozumiałe. Mimo wszystko ta miesięczni przed Pałacem Prezydenckim ma charter wiecu politycznego
— mówił poseł.
Czy tego nie wolno robić? Dopominać się o wyjaśnienie tego rodzaju sprawy? Czy w przestrzeni politycznej nie należy poruszać także tak trudnych spraw?
— dopytywał Michał Rachoń.
Można i trzeba dyskutować. Przypominam, że PiS ma wszelkie instrumenty, żeby tę sprawę rozwiązać. Te działania, które podejmują Obywatele RP, czy inne osoby, zaapelowałbym do nich, że tego typu działania wywołują odwrotny efekt niż zamierzony. Zatrzymajmy przemoc i agresję. W przyszłości może to być niebezpieczne
— stwierdził Gryglas.
Według Jana Grabca, nie ma czegoś takiego, jak uroczystości partyjno-religijne.
Nie może być też tak, że Polaków nazywa się gorszym sortem, a innych nie
— mówił Grabiec.
Odpowiadając mu Patryk Jaki przypomniał o „cyrkach”, które miały miejsce w Sejmie za czasów PO.
Znam ludzi, którzy chodzą na groby swoich najbliższych codziennie. Proszę sobie wyobrazić, ze w Polsce jest taka grupa ludzi, która ma taką potrzebę co miesiąc i nie powinno się im tego zabraniać. Za czasów Janusza Palikota, co miesiąc były cyrki w Sejmie i przy tęczy i to było ok. Jeżeli wyjdziemy z założenia, że w sprawach homoseksualistów możemy manifestować co miesiąc, a w sprawach religijnych co rok, albo rzadziej, to to już jest patologia
— podkreślił Patryk Jaki.
wkt
Strona 2 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/339672-zacieta-dyskusja-w-woronicza-17-grabiec-miesiecznice-sie-wypalaja-wraz-z-ucieczka-berczynskiego-jaki-grupy-ktorych-bronicie-ida-prowokowac-i-opluc?strona=2
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.