Gdy rządzili - uprawiali przemysł pogardy. Gdy Polacy ich przegonili - próbują uruchomić przemysł przemocy. Nie dadzą rady

Pikieta KOD w świetym dla Polaków miejscu i dniu, na Powązkach Wojskowych 1 sierpnia, wywołała oburzenie tysięcy odwiedzających cmentarz bohaterów. Fot. wPolityce.pl
Pikieta KOD w świetym dla Polaków miejscu i dniu, na Powązkach Wojskowych 1 sierpnia, wywołała oburzenie tysięcy odwiedzających cmentarz bohaterów. Fot. wPolityce.pl

Przypomnę, że pierwotny plan tego odłamu służb, który stoi za KOD-em, zakładał błyskawiczne powyborcze wywołanie „jakiegoś Majdanu” i szybkiego, zanim nowa władza się osadzi, anulowania wyniku głosowań 2015 roku. To się nie udało. Dziś KOD nawet w gronie opozycji jest coraz bardziej samotny i żałosny. Rozsądek powinien nakazywać im to, co zrobił Schetyna: uznanie stanu opozycyjności, rozpoczęcie spokojnej pracy nad rozbudową struktury i przygotowanie się do kolejnych wyborów. Co przecież o tyle naturalne, że na zapleczu medialnym jest po staremu: 90 procent mediów w Polsce, tych polskich i tych niemieckich wydawanych dla Polaków, każdego dnia kanonadą bije w obóz zmiany. A nawet zaostrza kurs.

CZYTAJ: TYLKONAS. Antypisowski kurs? Machała na pierwszym spotkaniu z zespołem wp.pl: „To chyba oczywiste, że ani ja, ani Lis nie głosowaliśmy na PiS…”

Jednak tzw. KOD idzie ścieżką prowokacji. Dlaczego? Odpowiedź jest jasna: bo ludzie za nim stojący, nie mają czasu. Widzą, że zmiana jest na serio, a ta władza na dłużej. Ogromne interesy się sypią, wpływy kurczą, oligarchiczny system biznesowy i kontrola społeczeństwa za pomocą zdeprawowanych często instytucji, w tym niestety także sądownictwa, są poważnie zagrożone. Prezydent i rząd zyskują sympatię i sojuszników za granicą. Czas gra na korzyść obozu patriotycznego. Dlatego właśnie kodziarze idą w kierunku prowokacji, dlatego liczą na jakiś nagły zwrot akcji, na wywołanie takiej awantury, sprowokowanie takiej bijatyki, która radykalnie odmieni nastroje społeczne. Ćwiczyli to już nie raz i są w tym nieźli, bo szkoła ubecko-sowiecka była w takich działaniach zawsze sprawna.

Dlatego mimo wszystko trzeba zachować spokój. Nie wolno dać się sprowokować. Trzeba bronić godności i powagi spotkań publicznych, ale należy unikać ulegania prowokacjom, wchodzenia w te kombinacje operacyjne.

Przemysł pogardy im się udał, ale przemysłu przemocy nie uruchomią.

PS. Zachęcam do wsparcia naszego portalu, liczy się każda złotówka, żadnej nie zmarnujemy! Wesprzeć można tutaj

Pamiętajcie państwo także o niepokornym tygodniku tworzonym przez nasze środowisko.

« poprzednia strona
12

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...