Magdalena Ogórek: "Prezydentura Komorowskiego była "żyrandolowa", a prezydent Andrzej Duda ma energię i wizję." NASZ WYWIAD

fot.youtube
fot.youtube

Andrzej Duda rozpoczął tę prezydenturę przy ogromnej nagonce części mediów i zjawisko to wciąż trwa. Bronisław Komorowski takiej sytuacji nie miał. Bardzo trudno jest atakować Andrzeja Dudę merytorycznie. Nie popełnia błędów i nie doprowadza do sytuacji kompromitujących urząd, do czego byliśmy przyzwyczajeni w trakcie prezydentury Bronisława Komorowskiego.

– mówi w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl Magdalena Ogórek, była kandydatka na urząd Prezydenta RP, która pozytywnie ocenia pierwszy rok urzędowania Andrzeja Dudy.

Zespół wPolityce.pl: Jak Pani zdaniem wyglądałaby dziś Polska, gdyby wybory prezydenckie wygrał jednak Bronisław Komorowski?

Magdalena Ogórek: Cieszę się, że Pan o to zapytał. Dobrze się stało, że wybory wygrał Andrzej Duda, bo mam ogromne obawy, iż brak energii, chęci i mocy sprawczej, brak aktywności, jaką Bronisław Komorowski zaprezentował już w kampanii prezydenckiej, świadczył o tym, że był już zmęczony prezydenturą. Obawiam się, iż tak właśnie wyglądałaby druga kadencja - bierna, żyrandolowa. Tym bardziej, że prezydent drugiej kadencji „nie musi się już starać”. Zauważalny ogromny spadek energii prezydenta Komorowskiego, ale przede wszystkim ogromna pogarda, buta i arogancja, jaką pokazał Polakom podczas kampanii nie wróżyła nic dobrego. Nastawienie to widać nadal, chociażby w przypadku wypowiedzi o komisji śledczej w sprawie Amber Gold. Marazm, spowolnienie. Bardzo bałabym się o efekty Szczytu NATO, gdyby odbywał się za prezydentury Bronisława Komorowskiego.

CZYTAJWNIEŻ: Magdalena Ogórek: „Problem z TK jest palący tylko dla elit w Warszawie, a nie rodzin, które zaglądają do portfela”

A jak Pani ocenia pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy? Pierwsze posunięcia, sukcesy, może potknięcia?

Chciałabym dodać jeszcze ważny kontekst, jeśli Pan Redaktor pozwoli. Kontekst bardzo istotny, a  często pomijany. Mam na myśli fakt, iż Andrzej Duda rozpoczął tę prezydenturę przy ogromnej nagonce części mediów i zjawisko to wciąż trwa. Bronisław Komorowski takiej sytuacji nie miał. Bardzo trudno jest atakować Andrzeja Dudę merytorycznie. Nie popełnia błędów i nie doprowadza do sytuacji kompromitujących urząd, do czego byliśmy przyzwyczajeni w trakcie prezydentury Bronisława Komorowskiego. Szuka się więc waśni na linii prezydent - partia, z której się wywodzi. Często próbuje się podkreślać, iż ”on nie ma wyjścia, tylko realizuje jedynie interesy swojej partii”. Trudno słucha mi się takich ataków, z tego względu, że Prezydent Komorowski także wywodził się z konkretnego obozu politycznego. Gdybyśmy chcieli tak wartościować, to też musielibyśmy przyznać, że Bronisław Komorowski nie miał takiego momentu, by wyłamał się w sposób ewidentny, z narracji i działań swojej macierzystej partii.

Tak, wielu komentatorów podkreślało, że „Komorowski dobrze pilnował żyrandola PO w pałacu prezydenckim.

To była też typowo „żyrandolowa” prezydentura. Prezydentura Andrzeja Dudy bardzo się od niej różni. Jest energiczna, nowoczesna, z bardzo słusznym naciskiem na obszar polityki międzynarodowej. Prezydentura Andrzeja Dudy zasadza się wokół trzech wektorów, o których wspominał już minister Krzysztof Szczerski. Po pierwsze, to bezpieczeństwo Polski, czego emanacją był zakończony niedawno szczyt NATO i liczne wizyty zagraniczne prezydenta. Drugi, to silne wznowienia polityki w grupie państw wyszehradzkich. Widać ogromny nacisk prezydenta Dudy na ten obszar. Ale nie tylko. Świat nam się przeorientował, przeorientował na Azję i Polska musi dogonić inne kraje w tym peletonie. W związku z tym otwarcie na Chiny, którego dokonał Andrzej Duda jest z punktu widzenia polskich interesów, niesamowicie istotne. To właśnie ten trzeci filar. Promocja naszych interesów na arenie międzynarodowej przynosi nam wymierne korzyści. Jest to dla mnie niezwykle cenne, bo sama jako kandydatka na urząd Prezydenta RP, kładłam na te kwestie nacisk.

Ciąg dalszy na następnej stronie

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...