Oj, pęka solidarność KOD-erów. Nawet Romana Giertycha zbulwersowały idiotyzmy Matusza Kijowskiego wygadywane w kontekście ostatnich zamachów terrorystycznych.

Lider KOD (który sam siebie nazywał człowiekiem, od którego odszedł Kościół) powiedział dziś na antenie TOK FM:

Kiedy mówimy o terrorystach islamskich to wydaje mi się, że w Polsce tego nie rozumiemy. Jeżeli popatrzymy na liczbę ofiar terroryzmu islamskiego w Polsce i Europie i na liczbę terroryzmu chrześcijańskich, czy innych wydarzeń to okazuje się, że terroryzm islamski nie jest zagrożeniem. Medialnie to się dobrze sprzedaje, bo można to powiązać z wędrówką ludów. (…) Gdybyśmy mieli zdefiniować o co chodzi w tych zamachach, to chodzi o fundamentalizm, którego się boimy. Boimy się fundamentalizmu islamskiego, chrześcijańskiego, czy fundamentalizmu Erdogana, czy PiS-u.

CZYTAJ TEŻ: Odlot! We Francji ataki, a Kijowski: „Jeżeli popatrzymy na liczbę ofiar terroryzmu chrześcijańskiego, to okazuje się, że islamski nie jest zagrożeniem”

Tego było już za wiele nawet dla Romana Giertycha.

— napisał b. wicepremier. I dodał:

Jak widać nienawiść do PiS-u - nie jest w stanie przyćmić wszystkich różnic światopoglądowych opozycji. Ciekawe, czy dzisiejsze oburzenie jest wystarczająco gorące, by powstrzymać mecenasa od podskoków na kolejnej manifestacji KOD.

ansa