Boni kontra Korwin-Mikke. We wrześniu rusza proces o spoliczkowanie

Czytaj więcej 50% taniej
Subskrybuj
Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Art. 222 Kodeksu karnego stanowi:

Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Czyn taki jest ścigany z urzędu przez prokuraturę.

Obrońca nieobecnego w sądzie Korwin-Mikkego podkreślał, że spotkanie w MSZ miało wyłącznie charakter „towarzysko-kurtuazyjny” i nie miało związku z wykonywaniem obowiązków europosła, a w dodatku do incydentu doszło przed samym spotkaniem. Działanie Korwin-Mikkego jego adwokat przedstawił jako „odwołanie się do tradycji aktu dyshonorującego z czasów II RP”.

Prokuratura wtedy za to nie ścigała

– oświadczył mec. Ceglarski.

Obrona złożyła wniosek o umorzenie postępowania z powodu „braku wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej”. Mec. Ceglarski mówił w sądzie, że co najmniej należałoby zmienić kwalifikację prawną z art. 222 na art. 217, który za „zwykłe” naruszenie nietykalności cielesnej przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności (ściganie odbywa się zaś z oskarżenia prywatnego).

Broniący oskarżenia prok. Radosław Cieśliński - opowiadając się przeciwko umorzeniu sprawy w tym momencie - powiedział sądowi, że aby w sprawie poczynić wiążące ustalenia, musi być przeprowadzony proces i pełne postępowanie dowodowe.

Parlament Europejski nie uchyla immunitetu, jeśli dany czyn budzi jakiekolwiek wątpliwości co do przyjętej kwalifikacji prawnej

– argumentował.

Czasy pojedynków już się skończyły

– mówił reprezentujący nieobecnego w sądzie Boniego mec. Piotr Schramm, odnosząc się do słów obrońcy.

« poprzednia strona
1234
następna strona »

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych