Michał Dworczyk: Jedną ręką podpisują dokument, który ma zmierzać do pojednania, a drugą głosują za gloryfikacją ukraińskich nacjonalistów

fot.TVP Info/ wPolityce
fot.TVP Info/ wPolityce

Ten dokument jest rozczarowujący, odwołuje się do listu polskich biskupów do biskupów niemieckich. Zasadnicza różnica polega na tym, że w przypadku biskupów był to głos ofiar do oprawców, a tutaj mamy do czynienia z odwrotną sytuacją

— mówił Michał Dworczyk poseł PiS w rozmowie z Marcinem Wikłą, komentując list ukraińskich polityków i intelektualistów opublikowany przez Gazetę Wyborczą.

CZYTAJ TEŻ: Juszczenko i Krawczuk apelują o dzień pamięci ofiar konfliktów ukraińsko-polskich. Potrzebne jest „chrześcijańskie przebaczenie i porozumienie”

Tutaj to prześladowcy, sprawcy ludobójstwa zwracają się do ofiar i mówią, że przebaczamy. To jest pierwszy problem, Drugi problem jest taki, że stosowana jest pewna symetria. Ogólne przesłanie listu jest takie: była wojna, ludzie się zabijali, mordowali, pochylmy się nad ofiarami i pójdźmy dalej

— tłumaczył poseł.

Chcąc być dokładni i oddać prawdę historyczną musimy powiedzieć dokładnie: nacjonaliści ukraińscy – m.in z OUN, z UPA i innych formacji nacjonalistycznych dopuścili się zbrodni ludobójstwa. Na Wołyniu i w województwach południowo-wschodnich II RP

— dodał.

I jest trzeci problem w tym liście. Politycy jedną ręką podpisują dokument, który przynajmniej teoretycznie ma zmierzać do pojednania, a drugą głosują, żeby główne ulice w wielu ukraińskich miastach nazywać imionami osób odpowiedzialnych albo bezpośrednio albo politycznie za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa na Polakach w czasie II wojny światowej. Całkowita niekonsekwencja

— zauważył Michał Dworczyk.

Przypomniał, że postaci takie jak Stepan Bandera, czy Roman Szuchewycz są wciąż na Ukrainie honorowani.

Jest to niekonsekwencja – z jednej strony:patrzmy w przyszłość, z drugiej strony polityka nakierowana na gloryfikację ukraińskich nacjonalistów

— powiedział Michał Dworczyk:

Całą rozmowę obejrzysz TUTAJ

CZYTAJ TEŻ: List ukraińskich polityków i intelektualistów w rzeczywistości zamazuje historyczną prawdę i wywiera presję na Polskę, by nie potępiła sprawców ludobójstwa na Wołyniu

ansa/TVP Info

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...