Patryk Jaki: „Polskie państwo było skolonizowane przez grupy interesów, które na nim żerowały”. NASZ WYWIAD

 fot. Polsat News/wPolityce
fot. Polsat News/wPolityce

Borys Budka, dwa dni przed końcem swojego urzędowania podpisał wniosek o podwyżki za usługę radcowską. Przypominam, że sam jest radcą prawnym, w związku z czym, wiedząc, że może stracić władzę, że może nie być już posłem, działał we własnym interesie. To wątek niezwykle kompromitujący, ale są też inne, jak dziwaczne udzielenie pożyczki jednemu z wiceministrów na kwotę blisko pół miliona złotych

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: Małgorzata Wassermann: „Służby specjalne za rządów PO-PSL zachowywały się w sposób zagrażający zdrowiu i życiu informatorów”. NASZ WYWIAD

wPolityce.pl: Co panem najbardziej wstrząsnęło w audycie rządów PO-PSL?

Patryk Jaki: Sposób, w jaki traktowano wymiar sprawiedliwości. Za rządów PO-PSL stanowił on usługą bardzo drogą, tylko dla ograniczonej grupy osób, a jednocześnie jakość tej usługi była bardzo dyskusyjna. Ten wymiar sprawiedliwości należał do najbardziej przewlekłych w świecie. Zaszokowało mnie również, jak komuś mogło przyjść do głowy, żeby służby specjalne angażować do inwigilacji ludzi, którzy autokarami jechali, de facto, modlić się. W normalnym państwie notowania partii, która to spowodowała, spadłyby do zera. Kompromitacja nieprawdopodobna.

Co generalnie mówi ten audyt?

W dużym skrócie mówi to, że polskie państwo było skolonizowane przez grupy interesów, które na nim żerowały. Szastano pieniędzmi, przeprowadzano dziwaczne prywatyzacje, jak na przykład prywatyzacja CIECH-u, gdzie marnowano majątek wypracowany przez pokolenia. Przypomnę, że siedziba tej firmy znajduje się dzisiaj w Luksemburgu. Jesteśmy dużym państwem w środku Europy, które ma duży potencjał i potężne zasoby. Gdyby te wszystkie zasoby pracowały na budowę polskiego państwa, bylibyśmy dzisiaj w innym miejscu niż jesteśmy.

Czym charakteryzowało się państwo za rządów PO-PSL?

Mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju oligarchią, która, jak pijawki, ciągnęła krew ze zdrowego organizmu polskiego państwa. Wystarczy spokojnie porównać III RP z II RP. III RP trwa już dłużej niż II RP. Ta II RP, która była klecona z trzech zaborów, nie miała środków europejskich itd., potrafiła zbudować Centralny Okręg Przemysłowy, czy Gdynię. Na tym tle, gdy zobaczymy podsumowanie rządów PO-PSL, przedstawione przez ministrów gospodarczych, widać, że Polska jest coraz mniej uprzemysłowionym krajem, mimo posiadania wielkiego potencjału. A w latach II RP, z mniejszym potencjałem, potrafiła być bardzo przemysłowym państwem. Nie mamy swojej produkcji. Moi rówieśnicy są skazani na to, że jeżeli już dostaną jakąś pracę, to będą pracować za jakieś 2000 zł brutto.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...