Wojciech Szarama: "Zachowanie Rzeplińskiego ws. Zaradkiewicza jest niedopuszczalne i nosi znamiona mobbingu". NASZ WYWIAD

fot. PAP/Jacek Turczyk
fot. PAP/Jacek Turczyk

Wokół orzeczeń Trybunału robi się coraz gęstsza atmosfera polityczna i na to zamieszanie należy patrzeć właśnie pod kątem politycznym

— mówi Wojciech Szarama, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Dlaczego wraz z panią poseł Małgorzatą Wassermann zdecydowaliście się państwo na podjęcie interwencji u Rzecznika Praw Obywatelskich i w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w sprawie Kamila Zaradkiewicza?

WIĘCEJ: Dr hab. Zaradkiewicz po swoich wypowiedziach o TK zmuszany do… rezygnacji z pracy! PiS interweniuje u RPO i HFPCz

Wojciech Szarama, poseł Prawa i Sprawiedliwości: Pan Zaradkiewicz wyraził pewne wątpliwości co do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego i ich obowiązywania. Jest to osoba, która jest postacią znaczącą w Trybunale, w końcu to dyrektor Zespołu Orzecznictwa i Studiów Trybunału Konstytucyjnego. Prawnicy tego zespołu to specjaliści i ich zdanie jest bardzo ważne. Reakcja prezesa Rzeplińskiego była kompletnie nieadekwatna. Każda uwaga, która przybliża nas do rozwiązania tego konfliktu powinna zostać wysłuchana i stać się przedmiotem dyskusji. A z informacji, które teraz do nas dochodzą pan Kamil Zaradkiewicz jest w sytuacji, w której może stracić pracę. Takie zachowanie prezesa Rzeplińskiego jest niedopuszczalne i nosi znamiona mobbingu. W TK pracują różnic prawnicy i różni sędziowie. Przypomnę, że przy każdym orzeczeniu można zgłosić zdanie odrębne i przy pisaniu tych zdań odrębnych potrzebni są właśnie tacy ludzie jak Kamil Zaradkiewicz i jego zespół. Postawienie sprawy w ten sposób, że jeżeli ktoś ma inne zdanie, to nie ma dla nich miejsca w Trybunale Konstytucyjnym, jest niebezpieczne nie tylko dla funkcjonowania TK ale też dla wolności słowa. Czy prawnicy, którzy będą przygotowywali zdanie odrębne dla sędziów, powinni się czuć zagrożeni? Prof. Rzepliński powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie. Taka reakcja, reakcja kompletnie nieadekwatna do sytuacji może nasuwać właśnie takie skojarzenia, że ludzie niepokorni będą w Trybunału usuwani.

A może po prostu pan Zaradkiewicz powinien wcześniej poinformować prof. Rzeplińskiego, że ogłosi swoje zdanie, które różni się od zdania prezesa? Może Rzepliński, że nie będzie pracował z kim nielojalnym?

Ja myślę, że taka sytuacja miała miejsce i nie było to zdanie, które kompletnie zaskoczyło prezesa Rzeplińskiego.

Dalszy ciąg na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...