Trudno uwierzyć, że może być milcząca zgoda na takie zachowania. Cała klasa polityczna powinna wyrazić głośny, a nie milczący sprzeciw

— mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojego przemówienia w trakcie obchodów 73. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim.

WIĘCEJ: Andrzej Duda w rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim: „To dzień hołdu bohaterom, którzy chcieli walczyć o wolność!” Przeczytaj przemówienie prezydenta!

Prezydent Warszawy krótko wspomniała walczących bohaterów, po czym przeszła do recenzowania bieżącej rzeczywistości:

Pozostawili nam testament - sprzeciw wobec wszelkich form dyskryminacji ze względu na pochodzenie, sprzeciw deptania ludzkiej godności. Mimo upływu lat ten testament jest aktualny, również w Europie, gdzie narastają nastroje niechęci wobec osób z innych kultur

— oceniła.

Gronkiewicz-Waltz wspominała przy tym postać Władysława Bartoszewskiego:

Jeszcze w ubiegłym roku był z nami i tutaj, w tym miejscu mówił, że istnieją wartości ponadczasowe, które wywodzą się z przykazań danych Mojżeszowi. (…) To te wartości dotyczące godności i życia człowieka. Kilka miesięcy temu we Wrocławiu spalono kukłę Żyda, a kilka dni temu w ślad za milczącą postawą polityków, odprawiono mszę, w której szkalowano Polaków i Polki o odmiennych poglądach, a niektórym narodowościom odbierano prawo istnienia

— ubolewała.

Chcę powiedzieć, że jako prezydent Warszawy podpisałam dokument, w którym burmistrzowie zjednoczeni przeciwko antysemityzmowi zadeklarowali, że również nasza stolica jest otwarta dla każdego: niezależnie od rasy i światopoglądu

— dodała prezydent Warszawy.

lw