Zarządzone na wtorek na godz. 9:00 posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego (w sprawie ustawy o TK przyjętej przez nowy Sejm) odbędzie się bez przedstawiciela Sejmu. Marek Kuchciński, marszałek Sejmu poinformował o tym w specjalnym piśmie. Zaznaczył przy tym, że nie wyśle także stanowiska Sejmu w sprawie pisowskiej noweli o TK.

Wszystko z powodu terminu i trybu, w jakich TK zajmie się ustawą o Trybunale. Zdaniem Kuchcińskiego rozprawa w tak szybkim terminie to naruszenie prawa (czyli ustawy o TK, której zgodność z konstytucją będzie oceniał Trybunał). Zgodnie z nowym prawem sędziowie TK mieliby się bowiem zajmować sprawami zgłaszanymi do Trybunału według kolejności zgłoszeń, a nie na zasadzie wyboru ważności. Andrzej Rzepliński postanowił jednak inaczej.

Co więcej, według Marszałka Sejmu, wyznaczony do rozpatrzenia sprawy skład TK także nie spełnia wymogów prawa, mówiącego o składzie 13-osobowym.

Taka decyzja marszałka Sejmu świadczy również o tym, że wtorkowe posiedzenie sędziów TK nie zostanie uznane za zgodne z prawem, a co za tym idzie wyrok TK nie będzie opublikowany w Dzienniku Ustaw. Zanosi się więc na kolejny odcinek pata konstytucyjnego.

ZOBACZ PISMO:

Wcześniej Rzepliński odrzucił apel Zbigniewa Ziobry, by przełożyć termin posiedzenia rozprawy TK o 14 dni.

Co dalej z klinczem wokół TK? Ziobro wycofuje opinię Seremeta. I składa wniosek o odroczenie rozprawy Trybunału o 14 dni. Rzepliński natychmiast odmawia…

CZYTAJ TAKŻE: Ujazdowski proponuje kompromis ws. TK. „Po obu stronach są politycy idący na konfrontację. To skończy się fatalnie z punktu widzenia dobra kraju”

W marcu spór o Trybunał wróci ze zdwojoną siłą. Już dziś warto spojrzeć na USA, gdzie kłótnia w podobnej sprawie jest równie zażarta. Czy i tam ogłosimy „koniec demokracji”?

lw, rmf24.pl