To poszukiwanie i organizowanie się. O to nam wtedy chodziło i jesteśmy wspólną siłą i wspólnym działaniem. Oni idą zgodnie z tymi pomysłami. Cieszmy się - my, ojcowie, że mamy tak wspaniałe dzieci, które proponują rozwiązywać problemy

— mówił Lech Wałęsa podczas wspólnej konferencji z Mateuszem Kijowskim, liderem Komitetu Obrony Demokracji.

Były prezydent przekonywał, że wspiera manifestacje KOD i dążenia Komitetu.

Będę na każde zawołanie - apeluję, że jestem do rzeczy wykonawczych. Natomiast nie mogę zajmować miejsca i nie chcę - papieżem nie będę, wszystko inne już osiągnąłem. Nie chcę przeszkadzać dorabiać się - oni zasługują, by być na czele tego kraju

— zaznaczył Wałęsa.

Głos zabrał też Kijowski, który pokazywał flagę Solidarności, na której podpis złożył Wałęsa i mówił o wielkim szacunku dla byłego prezydenta.

Chcemy przekazać panu prezydentowi nasze wsparcie, szacunek za to, co zrobił szczególnie w latach 80. Wszyscy koderzy przekazywali ten szacunek we wszystkich miastach

— podkreślił.

Sam Wałęsa po raz kolejny sugerował, że „ma dowody” w sprawie szafy Kiszczaka.

Mam dowody, że to zrobiono, ale nie mogę udowodnić. Szukam możliwości udowodnienia. (…) Sprawdzamy, co tu zrobić. Wiemy, jak to się stało, ale nie wiemy, kto to zrobił. Ale ich złapiemy, spokojnie

— ocenił.

WIĘCEJ: Wałęsa żali się Żakowskiemu na IPN: „To zbrodnia przeciw narodowi!” I chamsko uderza w Kaczyńskich: „Nawet w dzieciństwie musieli walczyć o pierś matki! Jeden chciał possać i drugi…”

lw