Mamy do czynienia z parodią, gdy Krzywonos występuje w roli autorytetu moralnego, broniącego Wałęsę

fot. profil H. Krzywonos na Facebooku
fot. profil H. Krzywonos na Facebooku

To prawdziwa groteska, kiedy krętaczowi wystawia świadectwo czystości znana i pogardzana w środowisku gdańskich liderów i bojowników pierwszej „Solidarności” krętaczka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Krzywonos tropi spisek PiS-u ws. „szafy Kiszczaka” i zapewnia: Wałęsa jest człowiekiem z żelaza, który nie daje sobą manipulować. Jest czysty jak łza

Kiedy pomnik z tektury znalezionej na śmietnisku, stworzony przez Platformę Obywatelską i Donalda Tuska, ręczy za nieskazitelność i szlachetne pochodzenie pomnika skleconego z przeżartej korozją blachy. I próbuje nam wmówić, że pomnik jest z marmuru.

Z taką parodią wiarygodności mamy do czynienia, gdy niejaka Henryka Krzywonos, postać tyleż odpychająca, co cyniczna tupeciara, występuje w roli autorytetu moralnego, broniącego Lecha Wałęsę. To przykre dla Lecha Wałęsy. Niewielu jest ludzi w Polsce, którzy mogliby, w jego obecnej sytuacji, bardziej mu zaszkodzić niż taka właśnie obrończyni. W jej ustach, z których leje się trucizna nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego i PiS, powiedzenie o Lechu Wałęsie: - Jest czysty jak łza – brzmi jak oskarżenie.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...