Dramatyczny apel do obrońców Grossa (PEŁNA LISTA HAŃBY!): "Obejrzyjcie film o moim Ojcu, który uratował życie setkom Żydów!" [WIDEO]

fot. twitter.com
fot. twitter.com

Krzysztof Pasierbiewicz, syn bohatera Armii Krajowej, apeluje do sumień historyków, publicystów i innych przedstawicieli establishmentu medialno-naukowego, którzy występują w obronie Jana Tomasza Grossa - autora skandalicznych, antypolskich książek, oskarżających Polaków o współudział w Holokauście.

Jak powszechnie wiadomo prof. Jan Gross w artykule w „Die Welt” powiedział, że „Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”

— przypomina Krzysztof Pasierbiewicz.

Emerytowanego nauczyciela akademickiego, członka grupy inicjatywnej krakowskiego oddziału Akademickiego Klubu Obywatelskiego AKO im. prof. Lecha Kaczyńskiego oburzył opublikowany przez tygodnik „Polityka” list otwarty, którego sygnatariusze domagają od prezydenta Andrzeja Dudy, żeby wycofał się z postępowania w sprawie Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Andrzej Duda pozbawi Grossa Orderu Zasługi RP? Prezydent zwrócił się z prośbą o opinię MSZ ws. odebrania historykowi odznaczenia państwowego

Uważamy za dalece niestosowne traktowanie tego rodzaju szykaną człowieka i Polaka, którego – łamiąc prawo – pozbawiono w roku 1969 obywatelstwa, następnie w wolnej Polsce uhonorowano odznaczeniem przeznaczonym dla ludzi, którzy swoją działalnością wnieśli wybitny wkład we współpracę łączącą Rzeczpospolitą Polską z innymi państwami i narodami

— czytamy w tym liście.

Uważamy także, że uruchomienie precedensu odbierania przyznanych uprzednio odznaczeń, z czym wiąże się arbitralna ocena często całego czyjegoś życia, osłabia autorytet państwa i rangę przyznawanych odznaczeń. Prowadzi w atmosferze niedomówień do zastąpienia dyskusji nad naukowymi hipotezami ideologicznym osądem osoby

— dodają podpisani pod petycją m.in. Henryk Wujec i Seweryn Blumsztajn (PEŁNA LISTA DALEJ).

CZYTAJ: Nie przeszkadzają im antypolskie kłamstwa Grossa?! Blumsztajn i Wujec przeciwko odebraniu historykowi wysokiego odznaczenia

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

Podobny w tonie list, wychwalający rzekome zasługi Grossa i domagający się odstąpienia od zamiaru pozbawienia go wysokiego odznaczenia, ogłosiła również „Gazeta Wyborcza”.

Z oburzeniem przyjmujemy wiadomość o tym, że Kancelaria Prezydenta RP rozważa kwestię odebrania Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi profesorowi Janowi Tomaszowi Grossowi. Otrzymał go w roku 1996 za swoje zasługi jako opozycjonista w PRL, członek grupy „komandosów” z Marca ‘68, współpracownik Komitetu Obrony Robotników „KSS KOR”, aktywny działacz Komitetu Solidarności Za Granicą, wreszcie autor cenionych prac naukowych z nowszej historii Polski. Jan Tomasz Gross swoją książką „Sąsiedzi”, dotyczącą historii Zagłady, położył historyczne zasługi w zainicjowaniu debaty na temat polskiej przeszłości i jego wkład w tym względzie pozostanie nie do przecenienia: jesteśmy mu winni za to nie tylko wdzięczność, ale i szacunek

— głosi odezwa sygnowana m.in. przez Marcina Króla, Ireneusza Krzemińskiego i Karola Modzelewskiego (sporo nazwisk pokrywa się z sygnatariuszami listu z „Polityki”; PEŁNA LISTA DALEJ).

Odebranie orderu byłoby sygnałem zagrożenia wolności badań naukowych i politycznego reglamentowania wolności słowa. Gest taki wystawiałby niedobre świadectwo polityce historycznej prowadzonej przez aktualny rząd i kompromitował Polskę nie tylko w naszych własnych oczach, ale i w oczach opinii międzynarodowej

— grzmią autorzy listu.

Wstrząśnięty zachwytami nad Grossem, autorem haniebnych oskarżeń wobec Polaków, Krzysztof Pasierbiewicz przywołuje postać swojego ojca, żołnierza AK, który podczas wojny ratował Żydów spod zagłady.

W czasie okupacji hitlerowskiej, jako dowódca piątki akowskiej działającej w Elektrowni Siersza-Wodna, w wraz ze swoimi podwładnymi żołnierzami AK: Tadeuszem Łaganem, Wojciechem Zielińskim, Aleksandrem Rzepą, Józefem Żylli, Franciszkiem Pająkiem i kierowcą Stanisławem Bandą uratował życie dziesiątkom, jeśli nie setkom Żydów więzionych w obozie Auschwitz Birkenau

— opisuje.

Po ujawnieniu swojej działalności akowskiej mój Ojciec Michał Pasierbiewicz został w roku 1952 zamęczony przez Urząd Bezpieczeństwa, którego dowództwo, jak podają oficjalne źródła historyczne składało się w dużej mierze z oficerów pochodzenia żydowskiego

— dodaje.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...