Anonimowy „ówczesny minister", czyli nie komplikujmy obrazu świata...

Fot. Ryszard Hołubowicz/lublin.com.pl/CC/Wikimedia Commons
Fot. Ryszard Hołubowicz/lublin.com.pl/CC/Wikimedia Commons

Drobiazg, ale charakterystyczny i wielce smaczny. Oto gazeta.pl postanowiła przybliżyć swoim czytelnikom tekst o Polsce warszawskiego korespondenta niemieckiej „Frankfurter Allgemeine Zeitung, Konrada Schullera.

Korespondent dywaguje sobie na temat rzekomego polskiego przeczulenia, związanego z historią relacji naszego kraju z Niemcami, i troszeczkę z tego przeczulenia kpi. No i w ramach tego kpienia przypomina, jak to w 2006 roku „ówczesny minister obrony Kaczyńskiego porównał wtedy „niemiecko-rosyjską politykę rurociągową” z Paktem Ribbentrop-Mołotow”.

Tyle że… nazwisko owego „ówczesnego ministra” nie pada. A był to, jak większość Czytelników zapewne doskonale pamięta, Radosław Sikorski…

Polityk, który od lat intensywnie i  gorliwie ściera z siebie pisowską przeszłość. Tak intensywnie i gorliwie, że chyba sam już uwierzył, iż w PiS-owskim rządzie w ogóle go nie było i zawsze był działaczem Platformy. Groteskowe to, ale przecież wolno mu.

12
następna strona »

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych